***

***

wtorek, 15 września 2009

firaneczka się robi...


Miałam troszkę obawy, czy wytrwam przy firance, ale okazuje się, że połowa wzoru jest nieskomplikowana i praca nad nią idzie całkiem sprawnie - przez weekend dorobiłam 20 rządków.


Wymierzyłam szerokość - powinna pasować na moje okno i mam nadzieję, że po zrobieniu będzie OK.
Niteczka jest taka cieniutka (robię szydełkiem Tulip 1mm), że nie mogłam już na nią patrzeć więc dzisiaj (a właściwie wczoraj, bo piszę po północy) zrobiłam przerwę.
Zyskał na tym sweterek ananaskowy, który pomalutku kończę.

***

Chyba najwyższa pora iść spać. Sowa ze mnie jest niesamowita - uwielbiam siedzieć w nocy a rano nie mogę wstać z łóżka.


8 komentarzy:

  1. o już widać,że firanka będzie śliczna))ciekawa jestem jak wyjdzie ananasowy ))ja podobnie jak ty siedzę do póżna ale wstaję po 6 rano

    OdpowiedzUsuń
  2. Reni dobrze mówi-śliczna będzie firaneczka :)
    Ja też sowa jestem. Narazie nie muszę wstawać o świcie,ale już niedługo i...już czuje ten ból ;)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Już widać powstający wzorek, będzie ślicznie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakie wymiary ma firanka i skąd można podpatrzeć wzorek? Jest śliczna i na pewno będzie pięknie wyglądala na oknie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Zapowiada się r e w e l a c y j n i e !

    OdpowiedzUsuń
  6. Podziwiam odwagę i zmierzenie się z tak wielką formą! Czekam na efekt końcowy, bo zapowiada się ślicznie!!!

    pozdrawiam
    Magdalena

    OdpowiedzUsuń
  7. Już sporo zrobiłaś jak na te grubość nici i szydełka .J właśnie robię wstawki tez szydełkiem 1 i wiem jakie to bywa nużące-tez czasem robię przerwę na inna robótkę.

    OdpowiedzUsuń
  8. Będzie piękna:)Czekam na ananaski!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń