***

***

niedziela, 28 listopada 2010

Oprawione szkiełko

W czeluściach moich koralikowych skarbów znalazłam pojedyncze, większe szkiełko, które kupiłam już dawno temu, a nie miałam pojęcia co z nim zrobić. I wczoraj wpadłam na pomysł, aby oprawić je we frywolitkową koronkę. Efekt moich zmagań nawet mnie zadowolił, a to co powstało prezentuje się tak:


Będzie jak znalazł do nowej tuniki, którą pokażę niebawem :)

Tydzień temu, w sobotę odbyło się spotkanie maranciaków w Caffe Ławka. Była nas nawet spora grupka, bo 12 osób. Tym razem miałam aparat ze sobą, więc zrobiłam kilka fotek.

 
Pierwszy raz na naszym spotkaniu była Tobatka, która opowiedziała nam pokrótce jak robi się karteczki sztuką pergamono.

A pozostałe dziewczyny udzielały sobie cennych wskazówek i pokazywały swoje cudne prace. Oczywiście, wszystko to odbywało się przy kawce, herbatce i pysznych deserach :) Ja skusiłam się na pieczone jabłka, sztuk 2, z różnymi nadzieniami. Pychotka!!!
Więcej zdjęć ze spotkania TUTAJ.

Zaraz po spotkaniu z dziewczynami (musiałam im pokazać najpierw ;) ) podarowałam mamie abrazo i mamie ta chusta bardzo się spodobała  :D :D :D


13 komentarzy:

  1. Piękna zawieszka:) Zazdroszczę Tobie takich umiejętności! Uwielbiam takie spotkania. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bean fantastyczny wisior Ci wyszedł! Pięknie wygląda!!! I koraliki na brzegu świetnie dopasowałaś! :o)
    Ach... spotkanie robótkowe to jest to!

    uściski
    Ania

    OdpowiedzUsuń
  3. Wisior wygląda imponująco. Jest piękny!

    OdpowiedzUsuń
  4. sliczne oprawka do szkielka ,calosc taka delikatna i bardzo efektowna;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uroczy naszyjnik :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. prześliczna zawieszka i wygląda a to, że spotkanie udane

    OdpowiedzUsuń
  7. Zawieszka prześliczna. Elegancki naszyjnik, bardzo mi się podoba:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Witam serdecznie, podziwiam Pani piękne robótki, a zwłaszcza szydełkową sukienkę. Tak mi wpadła w oko, że chyba spróbuję ją zrobi, ale wyjdzie to nawet Nostradamus by nie przewidział. Bardzo ciekawy jest Pani blog, piesek śliczny, a najbardziej spodobał mi się cytat z Kotarbińskiego o nudzie. Zgadzam się w 100 procentach i pozwolę sobie go użyczyć na mojego bloga, na którego przy okazji Panią serdecznie zapraszam - www.wilddzik.blox.pl Pozdrawiam Ania

    OdpowiedzUsuń
  9. Zazdroszcze takich spotkan. U mnie gdzie mieszkam sa spotkania TYLKO przy kawce gdyz tylko mnie oczarowal swiat dziergania a moje znajome uwazaja to za strate czasu kiedy mozna kupic gotowy wyrob za pare groszy.
    Tym bardziej zazdroszcze i jestem pod wrazeniem, ze spotkania takie naprawde sie odbywaja.
    Podziwiam Twoje prace sa piekne!

    OdpowiedzUsuń
  10. Dołączam do grona zazdroszczących poznańskich spotkań :))
    wisior uroczy

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. czasami tak już jest,że coś "musi nabrać mocy urzędowej", zaczy swoje odczekać aby coś z tego powstało
    myślę,że szkiełku takie czekanie wyszło na dobre

    OdpowiedzUsuń