***

***

wtorek, 8 lutego 2011

Frywolnie ;) choć nie tylko...

Dawno nie robiłam frywolitek  - postanowiłam więc wprawić w ruch czółenka i wysupłałam wisior ze wzoru Maranty. Już jeden taki robiłam na prezent; tym razem z cieniowanej niteczki zrobiłam dla siebie :)


Udało mi się dostać w pasmanterii srebrną nitkę do frywolitki, REXANĘ, dokupiłam drobne koraliki i spróbowałam zrobić kolczyki wg schematu podanego przez nami na jej blogu.


Pierwszy raz supłałam z takich nici i miałam lekkie obawy, czy aby nie będą się zrywać przy zaciąganiu kółeczek, ale okazały się być bardzo wytrzymałe - to ja musiałam uważać aby nie przeciąć sobie ręki!

Długo nie wytrzymałam bez szydełka :D
Z resztek białego kordonka Klasik powstały koronkowe zakładki do książek.


Pewnie biały kolor nie będzie praktyczny w kontakcie z drukiem ;) ale jakoś chciałam te resztki wykorzystać.
Powstaje też pomału kolejna serwetka, ale o tym na razie cicho sza!

W ostatnim czasie jestem mocno rozpieszczana przez blogowe koleżanki :) i przyznają mi wyróżnienie za wyróżnieniem. Tym razem trafiło do mnie takie od Joanny
Bardzo, bardzo dziękuję!!!

30 komentarzy:

  1. Krásný večer.
    Tvoříš moc hezké věci! Hlavně háčkování mám moc ráda!
    Zdravím.
    Martina

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne Twoje prace,jestem zachwycona!
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wisior w różu-bordo mnie zachwycił i cieszę się, że Rexana się sprawdza :-) A zakładek rzeczywiście trochę szkoda na wyświechtanie w książkach - może by je jakoś zabezpieczyć w "koszulki" foliowe z takiego sztywniejszego plastiku.

    OdpowiedzUsuń
  4. Sliczny kolor tego wisioru(a?)
    A serewetka frywolitkowa??
    Pozdrawiam
    Romana

    OdpowiedzUsuń
  5. Wisior piękny! Ach te frywolitki... Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziękuję :)
    Sylwka, masz myśl - takie sztywniejsze koszulki mogłyby być :)
    Romana, no niestety, serwetka będzie szydełkowa ;(

    OdpowiedzUsuń
  7. Łał ! Wisior jest cudny , a zakładki rzeczywiście zniszczyły by się zbyt szybko a szkoda , bo bardzo ładne ... Mozę można by je (za)laminować ?

    OdpowiedzUsuń
  8. bardzo ładna biżuteria.zakładki śliczne i tak naprawdę też widzę je jako bransolety ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. ach ten wisior ...........
    z cieniowanej też cudny :))

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękne rzeczy robisz!Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękny wisior. I jak miło widzieć, że schemat się przydaje i wychodzą z niego ładne kolczyki.
    No, rexana to jedyna wytrzymała nić jaką do tej pory przetestowałam-chociaż ją czasem też zerwę:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Przepięknie Ci wychodzi to frywolenie! Ehh... zazdroszczę ;) Już nawet poczyniłam pewne kroki i poszukałam osoby która ich w moim mieście uczy. Tylko ten czas...
    Pięknie dziergasz i za cokolwiek sie weźmiesz wychodzi czysta perfekcja i piękno...
    Pozdrawiam
    Susan

    OdpowiedzUsuń
  13. U Ciebie jak zwykle śliczności. Fantastyczne kolczyki...

    OdpowiedzUsuń
  14. Fantastyczne frywolitki:)
    A zakładki to fajny pomysł na pozbycie się resztek nici.

    OdpowiedzUsuń
  15. a mnie urzekły kolczyki :) a z zakładkami miałaś fajny pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ale piękne są te Twoje frywolitki, precyzyjne, śliczne. Pozdrawiam i zapraszam do siebie na mega candy.

    OdpowiedzUsuń
  17. przepiękny naszyjnik, sama chętnie popróbowałabym frywolitek ale wydają mi się sztuką tajemną

    OdpowiedzUsuń
  18. Jakie to wszystko piękne...:-) Uwielbiam Twoje frywolitki...:-) Koronkowe zakładki są tak piękne, że nawet osoby mało czytające zmotywowałyby do czytania...:-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Fantastyczne prace , a zakładki ślicznusie - zauroczyły mnie.

    OdpowiedzUsuń
  20. sliczne frywolinki zrobilas wisor piekny kolczyki tez ale pomysl na resztki to ja chyba zaadoptuje tez ;)
    pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Beatko no jak zwykle cudnie frywolitkowo. Przepięknie

    OdpowiedzUsuń
  22. Śliczna frywolitkowa biżuteria.Podziwiam Cię za te frywolitki. Zakładki piękne-pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  23. Przepiękny blog, prześliczne robótki!!!

    OdpowiedzUsuń
  24. Biżuteria frywolitkowa rewelacyjna :) Szczególnie podoba mi się wisiorek :) Bardzo chciałabym się nauczyć tej techniki.. Może kiedyś.. :)
    Zakładeczki szydełkowe fajniutkie.. :)
    W ogóle Twoje prace są bardzo piękne :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Oj, ja już długo mam apetyt na tą Marantową zawieszkę, ale coś ciągle staje mi na przeszkodzie. Twoja jest ekstra!

    OdpowiedzUsuń
  26. Hola bean, pase del blog de Clara a ver tus trabajos y me encantan son hermosos tus tejidos, te sigo y te dejo muchos cariños

    OdpowiedzUsuń
  27. El collar es precioso, me ha gustado muchísimo. Me gustaría aprender a hacerlo yo misma. Me puedes ayudar? Gracias. Besicos, Kusita.

    OdpowiedzUsuń
  28. Oj troche czasu mineło od publikacji tego posta, ale mam pytanie, czy posiadasz wzory na te zakładki? Chodzi mi głównie o te skrajne zakładeczki :) Bo wzór na środkową posiadam :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń