***

***

niedziela, 3 kwietnia 2011

Serwetkowo :)

W ubiegłym tygodniu zrobiłam dwie serwetki.
Szydełkowa jest dodatkiem do prezentu urodzinowego dla mojej Mamy i robiłam ją pod wymiar stolika. Wg schematu ananaskowa bordiura powinna być wykonana z podwójnych słupków, jednak musiałam troszkę wzór zmodyfikować gdyż serwetka wychodziła mi zbyt duża.
Beżowy kordonek Maxi, szydełko 1,25mm, wymiary serwetki 47 x 34cm.


Frywolitkowa serwetka, a raczej serweteczka ;) bo jej średnica to zaledwie 14cm, powstała z żółciutkiego kordonka Altin Basak Klasik 50.
Jakość zdjęć pozostawia niestety sporo do życzenia, ale nie potrafię zrobić ładnego zdjęcia wieczorem, przy sztucznym świetle ;(

Dzisiaj byłam na rodzinnym otwarciu sezonu grillowego :) Wypoczynek na świeżym powietrzu i słoneczko to było to, czego brakowało mi niesamowicie przez ostatnie miesiące  :D Genetycznie obciążona jestem niskim ciśnieniem i choć takiego się nie leczy, to strasznie utrudnia życie. Przy pochmurnej, deszczowej aurze czuję się fatalnie i dopiero taka pogoda jak dzisiaj dodaje więcej chęci do działania.
Więc właśnie takich słonecznych, pięknych dni życzę Wam i sobie jak najwięcej!

35 komentarzy:

  1. Piekny prezent Mama otrzyma.
    A frywolitkami wciaz sie zachwycam. Pieknie to robisz.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ślicznie wyszedł ten bierznik ale ja zostanę przy orginale mam duże stoły:):):)
    Frywolitka cudna .
    A pogoda u nas taka że płakać się chce. Zimą świeciło słonko a teraz mgła od 3 dni przygnębia strasznie...
    Pozdrawiam z Oslo Lacrima

    OdpowiedzUsuń
  3. Serwetki przepiękne. Już wiem, że też chcę mieć taką jak Twoja prezentowa (dzięki za schemat). Ostatnio też zrobiłam żółtą serwetkę...

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne serwetki, a o sezonie grillowym to na razie mogę sobie pomarzyć, bo pogoda przedwiosenna. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Sa PRZEPIĘKNE! Serce mnie boli, bo bardzo mi się takie podobają, ale nie potrafię zrobić, zasoby gotówkowe na zakup zaś nie chcą pozwolić :(

    OdpowiedzUsuń
  6. piękne serwetki...ja wczorajszy cały dzień spędziłam w ogrodzie..pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudne serwetki, zreszta ja zwykle. Jestes genialną artystka.

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękne obydwie ,mama z pewnością będzie zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  9. Frywolitki urzekają mnie tymi łuczkami i zawijaskami. Są niezwykle piękne:)

    OdpowiedzUsuń
  10. obie piękne, choć każda inna!!!:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Śliczne serwetki,szczególnie frywolitkowa mi się podoba,jest niesamowita:)Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Serwetka - śliczności.W tym roku ile planujesz?Ten środeczek też taki fajny, gęściutki.
    Mnie się coś porobiło na temat gęstości serwetek...:(

    OdpowiedzUsuń
  13. fanatyczne serwetki, a o takim ciśnieniu coś wiem, najczęściej przy okazji badań elektroniczny ciśnieniomierz najczęściej pokazuje błąd, a pielęgniarki pytają się jak ja mogę funkcjonować przy takim ciśnieniu :)

    OdpowiedzUsuń
  14. ale ta frywolna jest niesamowita, w dalszym ciągu nie umiem sobie wyobrazić, jak takie coś powstaje ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Serwetki cudniste, ale ponieważ sama nie frywolitkuję, z uwagi na trudną sztukę, każdą frywolitkę widziałabym w roli biżuterii, aż szkoda, żeby tylko leżała na meblu, widzę jak ozdabia piękną kobietę ;)pozdrawiam serdecznie hel

    OdpowiedzUsuń
  16. Piękne serwetki. Frywolitkowa wyszła cudnie:)

    OdpowiedzUsuń
  17. szydełkowa piękna, ale frywolitka cudo, kiedy widzę takie serwetki to aż kipię z zazdrości, bo ja ciągle w lesie z frywolitkami....pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  18. Szydełkowa serwetka jest śliczna , a frywolitkowa perfekcyjna!!! Cudeńko!!!

    OdpowiedzUsuń
  19. wiesz, Bean? jak widzę Twoje szydełkowe cuda to od razu mam ochotę złapać za szydełko :) serwetka śliczna, aż brak mi słów.
    No i widzę, że miłość do frywolitek Ci nie przeszła :) bardzo się cieszę bo frywolitunia śliczna :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Wspaniałe są Twoje prace!!!Już je od dawna podziwiam, bo miałam Twój Album z Picasa dodany do ulubionych :)nim jeszcze blogować zaczęłam.
    Serwety przepiękne!!!!

    OdpowiedzUsuń
  21. Serweta przepiękna, aż sama nabieram ochotę na coś takiego.

    OdpowiedzUsuń
  22. Serwetka zachwycająca. Bardzo efektowna. Ja też z tych niskociśnieniowców i doskonale wiem o czym piszesz. Miejmy nadzieję, że wiosna zagości juz na dobre i słońca niebawem będzie dużo. Świetny blog i ciekawe robótki. Zostanę u Ciebie jeśli pozwolisz.

    OdpowiedzUsuń
  23. Oooo, piękne obydwie - kusisz Kochana, oj kusisz. U nas jeszcze nie grillowo, ale dziś przesiedziałam z Szymkiem popołudnie w ogródku dłubiąc.... frywolitkową serwetkę dla Koleżanki - jak pogoda dopisze, to niedługo skończę. A za wzorek na ananaski dzięki - może wkrótce wykorzystam :-)

    OdpowiedzUsuń
  24. Śliczne serwetki, ananasową bordiurę też niedawno wykorzystałam szydełkując bieżnik i również ją zmniejszyłam ;)
    Pozdrawiam i duuużo słonka życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  25. serweta szydełkowa- bardzo ładna!-pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  26. Przepiękne moje ulubione ananasy!!!! Przed frywolitką natomiast chylę czoła , to dzieło sztuki!!

    OdpowiedzUsuń
  27. piekny prezent zrobilas w piekne ananasy ,a serweteczka fry sliczna wiosenna :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Piękne!!i jedna i druga.Fajnie,że można skorzystać ze schematu a frywolitkowej...zazdroszczę bo sama nie potrafię czegoś takiego zrobić,pozdrawiam
    Małgosia

    OdpowiedzUsuń
  29. Śliczne serwetki. Mam na pewno ucieszyła się z prezentu

    OdpowiedzUsuń
  30. Sliczne!
    pozdrawiam
    Dorota
    www.jewellerybijou.com

    OdpowiedzUsuń