***

***

poniedziałek, 20 czerwca 2011

Troszkę biżuterii

Nareszcie znalazłam czas na zrobienie zdjęć frywolitkom, które powstawały jako miła odskocznia od prac szydełkowych.

Bransoletka z własnoręcznie farbowanej nitki (Aida20), zrobiona już prawie miesiąc temu czekała cierpliwie na wykończenie ;)

Tworzy ona komplet z kolczykami pokazywanymi wcześniej
Wczoraj miałam ten komplecik założony na 18. urodziny mojej chrześniaczki i wszystkim bardzo się podobał :) 

Z resztek pozostałych na czółenku powstały jeszcze takie proste kolczyki z kocim okiem

Moja pierwsza próba oprawienia kamienia ( piasek pustyni).


Kolczyki ze złotej Rexany

I na koniec medalion z bawełnianego Rexora z turkusowymi szklanymi koralikami.

Zdjęcia nie najlepszej jakości, bo bardzo pochmurno dzisiaj w Poznaniu i trudno uchwycić właściwy kolor, ale starałam się jak mogłam ;)
Życzę miłego dnia.

40 komentarzy:

  1. Cudeńka!!! Dla mnie frywolitki to czarna magia, pozostaje mi tylko podglądanie i podziwianie u innych:))

    OdpowiedzUsuń
  2. Ty jak już coś zrobisz to jest to przedmiot z najwyższej półki. Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Prześliczna biżuteria .Za kolczykami nie przepadam ,ale te bransoletki i wisiory WOW !!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Biżuteria z klasą. muszę jednak przyznać,że oprawiony piasek pustyni to MISTRZOSTWO!
    podziwiam,podziwiam,podziwiam...

    OdpowiedzUsuń
  5. Pięknie Ci wyszła ta biżuteria. Tylko nosić i się chwalić. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ach... ależ piękna biżuteria!!:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jakie cudności.
    Kolorki, wykonanie i pomysł, wszystko super.

    OdpowiedzUsuń
  8. Padam z zachwytu - prześliczną biżuterię stworzyłaś :)))

    OdpowiedzUsuń
  9. Śliczne te Twoje frywolitkowe prace. Zwłaszcza ten komplet z farbowanej przez ciebie nitki cudny. U mnie też dziś pochmurno-pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. ale nafrywolilas pieknosci ;)wszystko cudnej urody a kamien oprawiony we frywolitke arcydzielo ,ze oczu oderwac nie potrafie;)

    OdpowiedzUsuń
  11. same cudowności, ale jak dla mnie wszystko przebija piasek pustyni, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Jesteś wszechstronna !!!Bez dwóch zdań!!!Mój faworyt to też piasek pustyni!!!Ogólnie bardzo misterne robótki!!!Podziwiam!!!:)

    OdpowiedzUsuń
  13. wspaniała biżuteria - piękne kolory i forma :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Prześliczne! Wszystko! Ten pierwszy komplet, następny i oprawiony kamień (zdecydowanie ładniejsza próba, niż moja pierwsza próba :) ), medalion...
    Piękne!

    OdpowiedzUsuń
  15. Piękną biżuterię wyplotłaś! Robisz takie cuda, jak byś robiła je przez całe życie.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  16. Fantastyczne, doskonałe frywolitki!!!
    Padłam z wrażenia i leżę pod kompem ;o)

    OdpowiedzUsuń
  17. Witam,nie bede sie tyle rozpisywac ale wszystko jest piekne,cudowne ,urocze,normalnie EXSTRA:)

    OdpowiedzUsuń
  18. O frywolitce nie wiem praktycznie nic,dla mnie to jakieś czary te piękne ozdoby.Szczególnie ten oprawiony kamień mi się podoba.Pooglądałam też inne Twoje robótki i jestem pod wrażeniem,pięknie rzeczy wydziergałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  19. wszystko piękne!!!
    cieniowany komplecik ślicznie wygląda:)

    OdpowiedzUsuń
  20. coraz piękniejsze te Twoje wyroby, te medaliony są suuuuuuuuuuuper :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Przepiękne!! Te ręcznie farbowane nici nie mają sobie równych!

    Nie robiłam jeszcze złotą Rexaną. Srebrną owszem. Do"złotych" wyrobów używałam zupełnie innej nitki. Muszę spróbować w takim razie małej odmiany :-)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ale się cieszę, że te moje supłanie podoba się również Wam :)
    Tobatka, mój oprawiony kamień też ma jeszcze sporo do życzenia - lewa strona nie wyszła już tak ładnie ;)
    Karmelku, doskonałe to są Twoje frywolitki - mam kolczyki od Ciebie to widzę ile jeszcze pracy przede mną! A spadając mam nadzieję, że nie nabawiłaś się jakiejś kontuzji? ;)
    Ata, faktycznie , farbowana nitka jest najlepsza :) takich kolorków w sklepie jeszcze nie widziałam!
    Buziole dla wszystkich :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Na szydełku już umiem robić, trzeba by było kiedyś sprawić sobie czółenko i zobaczyć jak to się robi...

    OdpowiedzUsuń
  24. jestem zachwycona Twoimi pracami, masz rączki jak pszczółka - takie robotne i precyzyjne;)
    podziwiam

    OdpowiedzUsuń
  25. Same śliczności są na Twoim blogu.
    Jedna rzecz piękniejsza od drugiej, zazdroszcze talentu:)
    Pozdrawiam:0

    OdpowiedzUsuń
  26. Piękności!dech zapiera i brak słów.Ja nic nie potrafię z biżuterii:(
    pozdrawiam serdecznie

    Małgosia

    OdpowiedzUsuń
  27. Frywolitki cudowne, a oprawienie piasku pustyni to świetny pomysł;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ten oprawiony kamień to normalnie bosssski jest.

    OdpowiedzUsuń
  29. Super Ci wychodzą te frywolitki. Bardzo podoba mi się ten komplet z bransoletką - bardzo elegancki i plus za kolory nici :-)

    OdpowiedzUsuń
  30. Bean

    Suas bijouterias em frivolitê são muito bonitas.

    Parabéns pelo belo crochet.

    Beijos

    OdpowiedzUsuń
  31. bean obsrewuję twój blog od jakigoś czaswu.Wszystko jest tak perfekcyjnie
    wykonane.Frywolitki przepiękne.
    Pozdrawiam Beata.

    OdpowiedzUsuń
  32. Piękna Twoja biżuteria. Zazdroszczę umiejętności frywolitkowania. Piasek pustyni w połączeniu z frywolitkową oprawą-zachwycający!!! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  33. Śliczna biżuteria. Wielkie brawa.

    OdpowiedzUsuń
  34. ... a tego to już w ogóle nie potrafię załapać... sprzęt zakupiony, tutoriale obejrzane 100 razy...a moje efekty... beznadziejne :( tak piękne są Twoje wyroby.. ech.. może kiedyś się nauczę :) a do tej pory będę tu wpadać i podziwiać :)
    m@rta
    (http://marta-mojepasje.blogspot.com/)

    OdpowiedzUsuń