***

***

czwartek, 25 października 2012

"Miodowa serwetka" w śmietankowym kolorze

Hurra!!! Skończyłam :)

Przedstawiam Wam moją wersję "miodowej serwetki" wg pomysłu Renulka supłaną on-line.
To moja największa praca frywolitkowa jaką dotąd zrobiłam! :D 



Serweta ma całe 60cm średnicy, zrobiona ze śmietankowej Aidy20. Poszły całe 2 motki i na koniec drżałam by starczyło nitki, bo w sklepie już tego odcienia nie było.



Mam nadzieję, że projektantka nie będzie mi miała za złe, że zrezygnowałam gdzie nie gdzie z pikotków, a w ostatnim rzędzie w ogóle je pominęłam ;)
To był taki mój mały wkład w unikatowość serwetki ;P



Renulku, ślicznie dziękuję za zabawę, za cudowny wzór i za motywację do jej wysupłania :-*

Pozdrawiam serdecznie :)






P.S. Na ławie mam położoną szybę i niestety na zdjęciach widać jak robótka się w niej odbija :(


  

101 komentarzy:

  1. Dziewczyno! Jak ja Ci podziwiam za ten Twój talent.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale piękna serweta, podziwiam zdolności frywolitkowe :) Pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
  3. O J E S U S!!!! Powaliłaś mnie na kolana Dziewczyno!!!! Cudo!!! Gratuluje umiejętności! cierpliwości! i talentu!

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękna... podziwiam i zazdroszczę, bo sama frywolitek nie umiem robić. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. CUDOWNA chylę bardzo nisko czoła jesteś Wielka.Ciągle mam nadzieję ,ze nauczę się frywolitki .Nawet specjalne igły kupiłam.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Już chciałam krzyczeć łapy precz od serwetki, ale skoro pod szybką, to niech lezy i na stole. Żaden rozlewacz kawy jej niegroźny. ;)
    Piękna ta Twoja wersja. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to źle mnie zrozumiałaś ;) szyba leży u mnie na gołej ławie, a serwetki na wierzchu bo lubię często je zmieniać :)
      Dzisiaj po obiedzie już się mój m. śmiał, że trzeba będzie uważać co się na stole kładzie - był naocznym świadkiem powstawania tego "dzieła" ;)

      Usuń
    2. Proponuję porozumienie na temat szkła: zaszklić, oprawić w ramki i potraktować jak dzieło sztuki ;) prześliczna, pozdrawiam hel.

      Usuń
  7. Cudeńko. Podziwiam i zazdroszczę umiejętności. Fantastyczna, piękna, urocza, no i dalej brak słów. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  8. cudna,piekna i wspaniala....zakochalam sie w niej po uszy;;pozdrawiam ania

    OdpowiedzUsuń
  9. WOW! This is beautiful! I so admire anyone that can tat!

    OdpowiedzUsuń
  10. Wspaniała serwetka. I taka równiutka.

    OdpowiedzUsuń
  11. Prześliczna! Gratuluję! Mi niestety zabrakło by zapału :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Przepiękna podziwiam za wytrwałość :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękna, no nieźle się namachałaś.

    OdpowiedzUsuń
  14. cudo, gratuluję cierpliwości, podziwiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Ale cudowna!!!Patrzeć i się zachwycać! I powiem Ci że efekt odbicia w lustrze bardzo dodaje uroku zdjęciom :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Cudnie ja wykonalas jest przepiekna .pozdrawiam serdecznie magnolia;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Piękna! To prawdziwe dzieło sztuki. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  18. Dużo pracy ale jaki efekt-dopracowana.Pozdrawiam Dusia

    OdpowiedzUsuń
  19. Pięknie wyszła ta serwetka. Gratuluję wytrwałości w jej supłaniu.

    OdpowiedzUsuń
  20. Super jest ta serwetka. Ja utknęłam 3 rzędy przed końcem, ale widząc Twoją może się zmobilizuję aby ją skończyć. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Janeczko, kończ koniecznie! Zobaczysz jak pięknie zaprezentuje się w całości na Twoim stole :)

      Usuń
  21. Ale cudo!!!!!!!!!!!!!!!!!!! W życiu takiej nie zrobię!łeeeeeeeeeeeeeee.....:(

    OdpowiedzUsuń
  22. Boże słodki jakie cudo!!!!!!!!!! Bean! Stóp twoich niegodnam całować!!!!! ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ale robi wrażenie!!! Mnie do końca zostały dwa okrążenia, supłam z Cable 5 ekru, ale coś kolor nie ten ... Śmietankowy górą, zdecydowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  24. serweta piękna. Napracowałaś się ale efekt cudny....

    OdpowiedzUsuń
  25. Pierwsze co mi się wyrwało na widok serwetki to "o rany" i nic więcej nie dodam, bo żadne słowa nie oddadzą piękna Twego dzieła. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  26. Wyszło rewelacyjnie :D Jej wyobrażam sobie tę radość kiedy supłałaś ostatnie końcówki nitki :D Wielka ulga na duszy ;) Gratulejszyns :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak już widziałam, że koniec się zbliża, to takiego pałeru dostałam, że hej! Jak bym na dopingu była ;P

      Usuń
  27. Też powiem "o rany",jestem pod wrażeniem,cudowna,nie wiem jak można coś takiego zrobić,mnie się to niemożliwe wydaje:)

    OdpowiedzUsuń
  28. O rany jaka piękność. Ja nie umię słupłać frywolitek ale może kiedys się nauczę:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Mistrzostwo świata, jest przepiękna, podziwiam wytrwałość w tak trudnym dziele

    OdpowiedzUsuń
  30. Piękna! Piękna! Piękna! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Może i się coś tam odbija, ale serweta jest cudna :)) pozdrawiam Viola

    OdpowiedzUsuń
  32. C U D O W N A :)))))))))))))))))))))Pozdrowionka cieplutkie:D

    OdpowiedzUsuń
  33. Cudna !
    Niestety nie umiem :( a zachwycające są Twoje frywolitki :-)
    A już w szczególności ta serweta... Ile pracy Cię kosztowała... Podziwiam :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  34. Nie odbiegnę od opinii reszty Pań:)Prezentuje się tak dostojnie, pokazuje swoją klasę.Frywolitka jest taka delikatna.
    A mężowie to szczególnie muszą uważać co stawiają bo nie wiem jak Twój ale mój ma tendencje do paskudzenia świeżych własnie okryć stołów:)

    OdpowiedzUsuń
  35. Serweta jest cudna !!!
    Każda z nas, która plecie frywolitki wie ile ona pracy kosztuje dlatego moje słowa uznania za czas i pracę włożoną w serwetkę są ogromne :))

    OdpowiedzUsuń
  36. Bean,
    Wielkie, ogromne i serdeczne GRATULACJE!
    Bardzo się cieszę, że dobrnęłaś do końca.
    Efekt kładzie na łopatki.
    Prawda, że uczucie satysfakcji jest niesamowicie miłe?
    I masz powody do ogromnej satysfakcji :)
    Cichutko pomarzę... może udałoby mi się kiedyś zobaczyć ją na żywo...? :)
    Uściski!
    Alicja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, że się cieszę, że udało mi się wytrwać do końca :) choć przyznaję - nie było łatwo ;P
      Teraz za to czuję OGROMNĄ satysfakcję :D

      Usuń
  37. bardzo ładnie się prezentuje pozdrawiam Basia

    OdpowiedzUsuń
  38. jakie cudeńko, dech zapiera :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Przecudowna, elegancka, unikatowa, szczerze gratuluję talentu i wytrwałości.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  40. Serweta cudna!!!! :)). Korci mnie od dłuższego czasu aby nauczyć się frywolitek ale boję się, że nie podołam :)) Pozostaje mi tylko podziwiać Twoje prace.
    Pozdrawiam - Małgosia W.
    http://www.wrzosowespelnieniemarzen.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  41. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  42. Przepiękna, wypracowana i duża - gratuluję.

    OdpowiedzUsuń
  43. O...o...oniemiałam z wrażenia. Przecudna serweta i pięknie wykonana!
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  44. Prześliczna:))) Na więcej brak mi słów, bo oniemiałam!!!
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  45. Oj trwało to troszeczkę ale efekt jest niesamowity - serweta frywolitkowy gigant :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trwało, trwało... ponad rok! Właśnie dzisiaj sprawdzałam ;)

      Usuń
  46. Serwetka jest przecudowna, widać jaki ogrom pracy włożyłaś w jej wykonanie, ale efekt jest o prostu powalający.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Tym bardziej kocham frywolitki, im wiecej tak pieknych prac oglądam.
    ta serweta jest .... no, zabrakło mi słów na wyrażenie tego zachwytu.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  48. O kurcze! Szczęka mi opadła! Ale cudo. Ileż to pracy. Szczerze podziwiam końcowy efekt.

    OdpowiedzUsuń
  49. Gratuluję i podziwiam. Efekt końcowy urzekający. Ja niestety zakończyłam na 9 rzędzie bo robiłam z aidy 10. Niedługo pokażę na swoim blogu - myślę że też jest do przyjęcia. Może kiedyś zrobię ją w całości z cieńszej nitki, zobaczymy.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  50. Gratuluję wytrwałości i konsekwentnego dążenia do celu. Efekt końcowy powalający zwłaszcza, że nieświadomie uzyskałaś coś jeszcze o czym inni tylko marzą. Mianowicie odbicie w blacie. Wiesz ile trzeba wysiłku aby z fotografować jakiś przedmiot na lustrzanym tle, nie łapiąc przy okazji jakichś dodatkowych odbić np żyrandol czy własna postać lub końcówka obiektywu!!!

    OdpowiedzUsuń
  51. Piękna! Robiona nieznaną mi techniką ;)
    Widzę, że jeszcze dużo nauki przede mną :)

    OdpowiedzUsuń
  52. Serweta jest sliczna ale sie napewno przy niej napracowalas:)

    OdpowiedzUsuń
  53. Serwetka genialna, perfekcyjnie wykończona :) Jej odbicie w szybie sprawia, że zdjęcia są bardzo efektowne. A i witam ponownie :)

    OdpowiedzUsuń
  54. Efekt wart zachodu...:-) Serwetka wyszła przepięknie:-)

    OdpowiedzUsuń
  55. Serweta jest genialna i ma bardzo apetyczną nazwę w tytule. Pozdrawiam serdecznie i podziwiam szczerze.

    OdpowiedzUsuń
  56. Przepiękna serweta. Pozostałe prace również niezwykle starannie i pięknie wykonane. Zapraszam na swój blog: http://arachneart.pl

    OdpowiedzUsuń
  57. Cudna, zazdroszczę, bo ja utknęłam jakoś tak ze trzy rzędy przed końcem i nijak zabrać się nie mogę :-(

    OdpowiedzUsuń
  58. I am having so much fun with Renulek's new design here, at Row #4,-

    http://www.tat-ology.com/2012/10/new-earrings-and-tat-long-update.html

    that I decided to try this one you have shown on your blog! It is gorgeous. I have already downloaded the parts and just have to decide which thread to use... Ah, decisions!

    Thank you for showing us this magnificent piece!
    Fox : )

    OdpowiedzUsuń
  59. Serwetka jest cudna, jestem pod wielkim wrażeniem :) pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  60. Boshhh, ja bym robiła 3 lata....

    OdpowiedzUsuń
  61. Serwetka jest piękna, uwielbiam takie rzeczy. Oglądałam Twoje prace i jestem pełna uznania.Jesteś zdolna.Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  62. Śliczna serwetka.I jaka duża! Wymagała niesamowitego wysiłku - i czasu,i cierpliwości. Osobiście trochę szydełkuję, ale nigdy nie robiłam frywolitek, chociaż bardzo mi się podobają, ale myślę,że są trudne do wykonania dlatego nie biorę się za to, tym bardziej podziwiam "dzieła" innych. Prawdziwe cudo!!! Podejrzewam,że satysfakcja Twoja jest przeogromna :)
    Gratuluję talentu i wytrwałości.

    A w ogóle to nie wiem, jak coś tak misternego i przepięknego można własnoręcznie wykonać?????? To nieziemskie.....
    MagdaLena

    OdpowiedzUsuń
  63. Bean gratuluję dobrnięcia do końca!! serce mi rośnie kiedy widzę kolejną ukończoną serwetkę :) oczywiście, że nie mam nic przeciwko modyfikowaniu moich schematów, poza tym gdybyś zrobiła z pikotkami to na pewno nitki by Ci brakło :))
    ściskam mocno!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomijając pikotki o tym nie pomyślałam, ale masz absolutną rację - nitki nie starczyłoby na 100%!

      Usuń
  64. Przecudna serwetka, szkoda, że dla mnie frywolitka to nadal czarna magia...

    OdpowiedzUsuń
  65. Przeglądnełam całego Pani bloga i jestem pod wielkiem wrażeniem, porównując do aut to moje szydełkowanie to rozwalający sie maluch a Pani pożadny Mercedes, pozdrawiam i czekam na kolejne wpisy

    OdpowiedzUsuń
  66. O żesz! Piękna, i jaka pracochłonna - podziwiam szczerze!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  67. Bean :) Podziwiam Twoją cierpliwość! Brawo :)
    A oryginał, od maja leży u mnie! Tutaj można zobaczyć http://jolcinepasje.blogspot.com/2012/05/nie-moge-uwierzyc.html

    OdpowiedzUsuń
  68. Serwetka jest bardzo piekna i unikalna. Podziw i szacunek za cierpliwosc w wykonaniu. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  69. O Mistrzyni :))))) pokłony ! patrze na nia po raz n-ty i końca zachwytów nie widać....

    OdpowiedzUsuń
  70. Bardzo ładna serwetka, przeogromna.

    OdpowiedzUsuń
  71. Przepiękna! Chylę czoła i podziwiam =D
    Pozdrawiam cieplutko =}

    OdpowiedzUsuń
  72. Jaka ona piękna :) podziwiam Twoją cierpliwość i dokładność.

    OdpowiedzUsuń
  73. Piękna serwetka, po prostu cudo! Podziwiam i doceniam bo sama kiedyś zabrałam się za frywolitki, miałam w planie nawet zrobić zazdrostki do kuchni, no i zaczęłam, nawet jedną prawie skończyłam ale zużyłam na nią tyle energii, nerwów no i kordonka, że postanowiłam zaniechać pracę dalszą, złożyłam ją na pół, zeszyłam, wstawiłam gumkę i wyszła piękna spódniczka dla dziewczynki, mam zdj. to wstawię kiedyś na bloga... ale się rozpisałam, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  74. Ależ ona piękna !!!! no mistrzostwo !!!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  75. Super! Ja też miałam przygodę z frywolitką ale szybko się skończyła, chyba z braku cierpliwości... Oglądałam Twoje prace na picassa i widzę, że tak jak ja lubisz robić z cienkiego kordonka, czy innej cienkiej włóczki! Pozdrawiam i zapraszam na mojego bloga...

    OdpowiedzUsuń
  76. Zjawiskowa ! coś pięknego , brak mi słów !

    OdpowiedzUsuń
  77. Och jak pięnie wyszła. Podziwiam. Moja serwetka na 4 ostatnie rzędy czeka gdzieś w czeluściach pudła. Zmotywowałaś mnie do powrotu do serwetki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, warto ją skończyć :) Mnie również trudno było się przełamać, bo te ostatnie rządki robi się i robi... ale teraz jaką czuję satysfakcję! :)

      Usuń
  78. Serwetka jest cudna. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  79. Uwielbiam takie ręcznie robione serwetki. Twoje są przecudne! Nie mogę oderwać od nich wzroku. Niestety nie posiadam szydełkowego talentu. To niesamowite, że ludzie potrafią robić tak precyzyjne, skomplikowane i zachwycające dzieła sztuki! Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  80. cud nad wisłą,a co za cierpliwość....

    OdpowiedzUsuń