***

***

niedziela, 15 grudnia 2013

Nie miałam robić ozdób świątecznych, ale...

... tyle pięknych widziałam na Waszych blogach, że nie mogłam oprzeć się pokusie stworzenia czegoś podobnego ;-)

Najpierw zobaczyłam  śliczny frywolitkowy dzwoneczek u Renulka
Kordonek Altin Basak Klasik 50; wysokość gotowego dzwoneczka: 4,5cm.


Potem na blogu Doroty zauroczyły mnie ażurowe serduszka ze śnieżynką w środku.
Zrobiłam 2 wg tego samego schematu : większe (10cm) z kordonka Maxi szydełkiem 1,25mm i mniejsze (7,5cm) z Klasik 50 szydełkiem 1,0mm.


Na tej samej stronie w gazetce był schemat innych serduszek, więc też zrobiłam kilka ;-) 3 z kordonka z dodatkiem metalicznej nitki i jedno z Klasik 50 - wszystkie szydełkiem 1,0mm.


Gdy już wszystkie ozdoby miałam gotowe, pomyślałam, że przydałaby się jeszcze chociaż jedna śnieżynka.
Ponownie w ruch poszły czółenka i kordonek Klasik 50.
Śnieżynka o nazwie "piaty dzień grudnia" pochodzi z książki Lene Bjorn. Wielkość gwiazdeczki u mnie to ok. 6cm.


Na zdjęciu specjalnie umieściłam obok śnieżynki ażurowe serduszko szydełkowe, by pokazać Wam różnicę prac wykonanych z tego samego kordonka w różnych technikach. Frywolitka zawsze wychodzi delikatniejsza :-)

A na koniec zachciało mi się poeksperymentować w kuchni - zobaczyłam przepis u Sylwi i jej śliczne ozdoby.
Okazało się, że mam słabo zaopatrzoną kuchnię, bo poza dwiema foremkami do pierników nie mam nic, czym mogłabym wykroić ciekawe kształty.
Poszły więc w ruch kieliszki różnych rozmiarów ;-) przykrywka do przypraw znanej marki ;-) i ręczne wycinanie nożem ;-)
Ta ostatnia czynność była niezwykle trudna, bo masę dobrze cięło się po prostej, ale łuki wychodziły kanciasto :-(
Trudności miałam także z odbiciem na cieście jakiegoś kształtu, bo masa była na tyle plastyczna, że się wszystko odkształcało - może ciasto było za sztywne?
Tak czy inaczej, zabawa była przednia!


 Na koniec poszalałam, hihihi


Próbowałam doklejać, podobnie jak przy masie solnej, dodatkowe warstwy, ale niestety warstwy się nie skleiły.
Wyjątkiem była gwiazdka na kółeczku - ta wyszła idealnie.
Jak widzicie, niektóre "ciasteczka" omaściłam lakierem do paznokci - dobrze, że miałam w domu brokatowy :) bo choć nigdy nie użyłam go zgodnie z przeznaczeniem, to tutaj spisał się na medal!

Strasznie długaśny wyszedł mi wpis, więc by nie zarzucać Was zdjęciami, zrobiłam kolaże.

Trzymajcie się i dziękuję za każde pozostawione słowo w komentarzu ♥





43 komentarze:

  1. Magia zbliżających się świąt już działa. Chociaż nie planowałaś ozdób, to jednak wykonałaś ich sporo i przepięknie. Najbardziej spodobały mi się frywolitkowe dzwoneczki i śnieżynka, no i aniołek jest boski, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo dobrze, że się skusiłaś na zrobienie ozdób, bo cudne niesamowicie są :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. No to jesteśmy już dwie: ja też nie planowałam robić ozdób, ale jak naogladałam się na blogach, to naszła mnie ochota :)
    Patrząc na Twoje dzieła utwierdzam się, że pora nauczyć się frywolitki.Śliczności zrobiłaś.
    Pozdrawiam. Ola.

    OdpowiedzUsuń
  4. Boziu jakie śliczności!!!! Hiciorem są frywolitowe dzwoneczki !!!! Co za cuda!!!!! :)
    Pięknie wykonane ozdoby!!!! :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Dzwoneczek i serducha wyszły koncertowo. A ziemniaczane zawieszki bardzo gustowne. Ja w swoich odbiłam stempelki z takich zestawów dla dzieci. Gdy zawieszki były mokre to odbite kształty były trochę niewidoczne, ale wraz ze schnięciem zyskały na wyrazistości. Cieszę się, że przepis się przydał :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. jejciu jakie urozmaicenie ;)same slicznosci i do tego wukonanie na medal ;)
    pozdrawiam serdecznie magnolia;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Śliczne wszystkie ozdoby, dzwoneczki frywolitkowe jak biżuteria, cudne!
    Jak widać zabawa z masą też dopisała, mnie za serce ujął aniołek.
    Powodzenia w przedświątecznych pracach.

    OdpowiedzUsuń
  8. Przepiękne ozdoby :-) Wspaniałe szczególnie frywolitkowe śnieżynki - uwielbiam, a nie umiem robić... :-)
    Cudne ozdoby.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Frywolotkowe śnieżynk i faktycznie są delikatniejsze, piękne:) ale wszystkie bardzo mi się podobają. Pierniczki wycinane ręcznie.....jesteś mistrzynią:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Fantastyczne ozdoby.
    Dzięki za schematy serduszek.
    Jednak najbardziej podoba mi się Twoje dzwonki.
    Pozdrawiam Lacrima

    OdpowiedzUsuń
  11. Tyle pięknych ozdób zrobiłaś! I nie wiem która ładniejsza! Gdybym miała wybierać-zdecydowała bym się na wszystkie:)))Pozdrawiam serdecznie:)))

    OdpowiedzUsuń
  12. też miałąm nie robić żadnych ozdób, ale podobnie jak i Ty kilku schematom uległam... :) piękne serduszka poczyniłaś! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. No jak na nierobienie ,to całkiem ładny dorobek . Serduszka śliczne , gwiazdka nie dość , ze ładna to jeszcze ładnie się nazywa . Pieroga na choinkę to ja jeszcze w życiu nie widziałam . Jesteś nr I . Jak rozpetasz nową modę ,widzisz te tysiace choinek ubrane w uszka i pierożki .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihihi, ten pierożek powstał, bo szkoda mi było wyrzucać końcówki masy - zagniotłam , rozwałkowałam, uformowałam i... też zrobiłam dziurkę do powieszenia ;) Skoro na choince mogą być słodkie łakocie, to dlaczego nie miałby tam zawisnąć wytrawny przysmak?! ;)

      Usuń
  14. Piękne ozdoby, te frywolitkowe takie subtelne, tylko podziwiać:))

    OdpowiedzUsuń
  15. Ehh... Bean... Ty i te Twoje frywolitki! Znowu będą i się śniły po nocach! Ty wiesz czemu ;) ;) ;)
    Piękne to wszystko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Susan, jesteś na dobrej drodze :)

      Usuń
  16. ale cudowne! :P chcę się nauczyć frywolitkować :) Beatko możesz mnie nauczyć na kolejnym spotkaniu :) napisz mi na maila, albo tutaj albo na moim blogu co muszę kupić, jak się nazywa to małe śmieszne narzędzie do frywolitki ? i jaką nić trzeba kupić :P i może takie małe śnieżynki porobimy :P wiem że to będzie po świętach... ale to jest małe i chyba szybciutko się robi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "ale to jest małe i chyba szybciutko się robi"
      ha, i tu cię zaskoczę, nie tak szybko jak na szydełku ;P
      Oczywiście, że Ci pokażę - może zanim kupisz "sprzęt" to najpierw ci pożyczę swój - mam kilka czółenek. Kordonek na początek może być taki, jaki masz pod ręką - wiem z doświadczenia, że zanim zacznie coś ładnie wychodzić, to spora część próbek będzie do wyrzucenia ;)
      A jak jesteś bardzo niecierpliwa, albo chcesz zobaczyć, jak się to robi, to obejrzyj filmiki Maranty - zrobiła je specjalnie dla
      osób początkujących :)
      http://maranciaki.pl/frywolitki_szkolka.htm

      Usuń
    2. aha to, to małe nazywa się czółenko :3 obejrzałam ten film XD już i wydaje mi się proste, spróbujemy :0)

      Usuń
  17. Przepiękne ozdoby!!! Najbardziej urzekły mnie frywolitkowe dzwoneczki, cudne!!!
    Cieplutko pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  18. Bean z otwartą buzią podziwiałam te przecudnej urody dzwoneczki, śnieżynki, aniołka, gwiazdeczki i tego pieroga. Dawno nic nie robiłam frywolitkowego, bo inne pracki mnie też absorbują.
    Brawo dla mistrzyni nic nie robienia.

    OdpowiedzUsuń
  19. Wszystko jak zawsze genialne Beaciu, ale śnieżynka po prostu bajeczna! Cudo! Ot co. :) Ściskam cieplutko, mało mnie ostatnio w blogowym świecie, ale Twoje dzieła podziwiam z niezmiennym zachwytem.

    OdpowiedzUsuń
  20. Piękne ozdoby zrobiłaś. I frywolitkowe, i szydełkowe są wspaniałe. A tej metody na białe ciasteczka nie znałam. Dzięki za namiary, jak znajdę czas to może też takie zrobię.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  21. Piękne ozdoby! Szczególnie zachwyca delikatność frywolitki. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  22. Piękna kolekcja świątecznych ozdób. Moimi faworytkami są Renulkowe dzwoneczki. Sama już kilka ich mam na koncie, a w planach jeszcze dwa (jeśli czasu wystarczy). Pozdrawiam Małgosia

    OdpowiedzUsuń
  23. Przepiękne- delikatne i eleganckie! Super!!!

    OdpowiedzUsuń
  24. Wszystkie piękne! Nie mogę oderwać oczu, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  25. Dziękuję wszystkim za miłe słowa :D Buziaczki :*)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ale mnie kusi zrobienie takich frywolitkowych dzwoneczków - piękne są :)
    Bardzo podobają mi się Twoje ozdoby świąteczne. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  27. Trudno mi nawet wyobrazić sobie ile musiałaś włożyć w to pracy! Wszystko wygląda wspaniale. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  28. Ale śliczne te dzwoneczki i śnieżynki-super to wszystko:)pozdrówka:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Beata na koniec roku ma postanowienie nowe
    "Zrobię prześliczne ozdoby choinkowe,
    z kordonka je wydziergam, czółenkiem zaplotę
    i dekorowanie domu nie będzie kłopotem" :)

    OdpowiedzUsuń
  30. A ja trafiłam tu teraz czyli mam ściągę na Święta 2014 Prace piękne,mobilizujący przykład podglądania wytworów innych robótkowiczów,a ja podglądam acham i ocham ,pineskuję a do roboty czas sie mi zabrać . Czółenka to dla mnie za wysoko,czy na igle można uzyskać taki sam efekt?

    OdpowiedzUsuń