ETYKIETY

akwarium (4) aniołki (4) bluzeczka (30) bolerko (5) bransoletka (8) chusta (12) czapka (7) dla dzieci (6) druty (32) entrelac (1) etui (1) farbowanie (4) firanka (6) frywolitki (60) haft krzyżykowy (10) haft matematyczny (11) inne (38) kamizelka (9) kapcie (1) kolczyki (15) mitenki (3) motylki (1) narzutka (2) naszyjnik (4) ozdoby świąteczne (4) porady (8) przepis (17) serduszka (2) serwetka (47) spotkania (8) spódnica (3) sukienka (6) sweterek (11) sweterek rozpinany (17) szal (11) szycie (4) szydełko (118) szyjogrzeje (5) top (5) tunika (12) wdzianko (14) wisior (9) wyróżnienia (20) zajączek (2) zakładka do książek (12) życzenia (11)

***

***
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ozdoby świąteczne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ozdoby świąteczne. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 15 grudnia 2013

Nie miałam robić ozdób świątecznych, ale...

... tyle pięknych widziałam na Waszych blogach, że nie mogłam oprzeć się pokusie stworzenia czegoś podobnego ;-)

Najpierw zobaczyłam  śliczny frywolitkowy dzwoneczek u Renulka
Kordonek Altin Basak Klasik 50; wysokość gotowego dzwoneczka: 4,5cm.


Potem na blogu Doroty zauroczyły mnie ażurowe serduszka ze śnieżynką w środku.
Zrobiłam 2 wg tego samego schematu : większe (10cm) z kordonka Maxi szydełkiem 1,25mm i mniejsze (7,5cm) z Klasik 50 szydełkiem 1,0mm.


Na tej samej stronie w gazetce był schemat innych serduszek, więc też zrobiłam kilka ;-) 3 z kordonka z dodatkiem metalicznej nitki i jedno z Klasik 50 - wszystkie szydełkiem 1,0mm.


Gdy już wszystkie ozdoby miałam gotowe, pomyślałam, że przydałaby się jeszcze chociaż jedna śnieżynka.
Ponownie w ruch poszły czółenka i kordonek Klasik 50.
Śnieżynka o nazwie "piaty dzień grudnia" pochodzi z książki Lene Bjorn. Wielkość gwiazdeczki u mnie to ok. 6cm.


Na zdjęciu specjalnie umieściłam obok śnieżynki ażurowe serduszko szydełkowe, by pokazać Wam różnicę prac wykonanych z tego samego kordonka w różnych technikach. Frywolitka zawsze wychodzi delikatniejsza :-)

A na koniec zachciało mi się poeksperymentować w kuchni - zobaczyłam przepis u Sylwi i jej śliczne ozdoby.
Okazało się, że mam słabo zaopatrzoną kuchnię, bo poza dwiema foremkami do pierników nie mam nic, czym mogłabym wykroić ciekawe kształty.
Poszły więc w ruch kieliszki różnych rozmiarów ;-) przykrywka do przypraw znanej marki ;-) i ręczne wycinanie nożem ;-)
Ta ostatnia czynność była niezwykle trudna, bo masę dobrze cięło się po prostej, ale łuki wychodziły kanciasto :-(
Trudności miałam także z odbiciem na cieście jakiegoś kształtu, bo masa była na tyle plastyczna, że się wszystko odkształcało - może ciasto było za sztywne?
Tak czy inaczej, zabawa była przednia!


 Na koniec poszalałam, hihihi


Próbowałam doklejać, podobnie jak przy masie solnej, dodatkowe warstwy, ale niestety warstwy się nie skleiły.
Wyjątkiem była gwiazdka na kółeczku - ta wyszła idealnie.
Jak widzicie, niektóre "ciasteczka" omaściłam lakierem do paznokci - dobrze, że miałam w domu brokatowy :) bo choć nigdy nie użyłam go zgodnie z przeznaczeniem, to tutaj spisał się na medal!

Strasznie długaśny wyszedł mi wpis, więc by nie zarzucać Was zdjęciami, zrobiłam kolaże.

Trzymajcie się i dziękuję za każde pozostawione słowo w komentarzu ♥





środa, 2 stycznia 2013

Jeszcze grudniowo...


Witajcie w Nowym Roku!
Życzę wszystkim duuuuuużo zdrowia, radości, spełnienia marzeń, dużo czasu na przyjemności ;) i samych radosnych chwil!

Zacznę mój pierwszy tegoroczny wpis od pokazania zaległych, jeszcze listopadowych i grudniowych prac.


Proste łapki kuchenne z grubej bawełny

Serwetka z cieniutkiego kordonka w kolorze rozbielonej pomarańczy, szydełko 1mm.


Szal z jednego motka włóczki Magic Angora, kolor nr 762.


Na tym zdjęciu poniżej widać kolory w świetle dziennym - nie są tak bardzo cukierkowe jak na zdjęciach z lampą.

Druty drewniane KP 4 mm, wymiar szala: 185 x 47 cm

Serdecznie pragnę podziękować tym wszystkim, którzy złożyli mi życzenia świąteczne na blogu,  
Teni i Janeczce za karteczki z życzeniami oraz Beatce za mikołajkową niespodziankę :)



Ostatnio robiłam moją ulubioną sałatkę warstwową  i tym razem nie zapomniałam jej sfotografować przed konsumpcją  ;P
Wygląda ładnie i równie dobrze smakuje, tak przynajmniej twierdzą Ci wszyscy, którzy mieli okazję jej spróbować.

przepis:
1 torebka ugotowanego ryżu
sos koperkowo-ziołowy (używam Knorra) + 3 łyżki oliwy z oliwek
2 pomidory
2 małe cebule lub białe części pora (używam czerwonej cebuli)
1 ogórek (świeży)
4 jajka ugotowane na twardo
starty na drobnej tarce żółty ser (tyle, by przykrył powierzchnię salaterki)
parę rzodkiewek i szczypiorek
słoik majonezu
sól do smaku

W salaterce układamy warstwowo:
1) Sos koperkowo-ziołowy wymieszany z oliwą i połączony z jeszcze ciepłym ryżem
2) Pokrojone w kostkę pomidory
3) Pokrojone w kostkę cebule
Można delikatnie posypać solą
4) Majonez
5) Zielony ogórek pokrojony w kostkę
6) Jaja, również pokrojone w kostkę
Można delikatnie posypać solą
7) Majonez
8) Żółty ser
9) Drobno pokrojone lub starte na grubej tarce rzodkiewki
10) Posiekany szczypior

Schłodzić przed podaniem w lodówce. Smacznego!

***
Na koniec mojego przydługiego wpisu chciałam troszkę usprawiedliwić swoją grudniową nieobecność na blogu:
29 i 31 grudnia 2012 roku obchodziliśmy 25. Rocznicę Ślubu :)  W tamtych czasach jeszcze obowiązkowy był ślub cywilny, stąd dwie daty - nie było już wolnego terminu w dniu ślubu kościelnego.



Postanowiliśmy to uczcić i zorganizowaliśmy dla rodziny przyjęcie w lokalu, takie z tańcami... jak Srebrne Wesele to nie mogło być inaczej ;)
Bawiliśmy się do białego rana :D
Jeszcze nie mamy zdjęć, ale pewnie w niedługim czasie coś wrzucę na bloga.

*****
EDYCJA (19.02.2013): są już zdjęcia





 *****



Pozdrawiam serdecznie i lecę podziwiać Wasze prace :)



  

sobota, 8 grudnia 2012

Bomb(k)owe gatki Koroneczki


Koroneczka na swoim blogu pokazała jak stworzyć frywolitkowe ubranko na bombkę, a ponieważ nigdy bombek nie ubierałam, to postanowiłam takie gatki poczynić ;)


Przy tym rozmiarze bombki zalecana jest Aida 20, ale w tej chwili nie mam w domu takowej, więc użyłam kordonka Altin Basak Klasik 50, tylko robiłam luźniejsze wiązania. Jak na pierwszy raz chyba wygląda nie najgorzej...?


Aniu, dziękuję za kursik :D  Na pewno ubiorę też kolejne bombki, ale nie wiem czy zdążę jeszcze na te święta, bo czasu u mnie jak na lekarstwo :(


Dzisiaj po południu upiekłam "Ciasteczka orzechowe" i choć wyglądają niepozornie, to smakują wyśmienicie!
Przepis znalazłam U Nutinki.



Polecam gorąco do kawki lub herbatki, lub jak kto lubi :)


Już jakiś czas temu pisałam, że mam problem z wejściem na blog Krysi, a ostatnio to samo dzieje się gdy otwieram blog Agi. Pojawiają mi się powiadomienia od nich o nowych postach, ale po kliknięciu, zanim jeszcze strona się załaduje, przez moment widzę tekst i zdjęcia, jednak po pełnym załadowaniu strony wszystko znika :(
Zastanawiam się co może być tego przyczyną?
Dodam, że na co dzień korzystam z przeglądarki Mozilla.
Strony dziewczyn są dla mnie widoczne gdy wchodzę z Internet Eksplorer, wolałabym jednak korzystać tylko z Mozilli, bo ta druga przeglądarka jest mi zupełnie obca ;)
Może jakaś duszyczka wie o co chodzi?  



Miłego weekendu wszystkim życzę





niedziela, 18 grudnia 2011

Serwetki i kilka drobiazgów

Serwetki - ostatnio robię je z ogromną przyjemnością :)


Czerwona Maxi, szydełko 1,5mm

 

Serwetka w choinki powstała z kordonka Altin Basak 50 ze srebrną nitką, szydełko 1mm


Ta powyżej jest malutka, ok. 15cm średnicy. W gazetce zaciekawiła mnie swoją formą i wzorkiem składającym się ze słupków wielokrotnie nawijanych. Musiałam ją zrobić ;) Kordonek Kaja, szydełko 1,25mm.

 

Moje kochane ananasy zrobiłam na prezent :) Beżowa Maxi, szydełko 1,25mm

Na początku grudnia miałyśmy spotkanie mikołajkowe Maranciaków. Każda z nas przychodziła z prezentem własnoręcznie zrobionym i Mikołaj losował komu przypadnie dany prezent. Dla mnie przypadła niespodzianka przygotowana przez Paddington :)


Prawda, że śliczna?
Mój prezent trafił do aiszki. Zrobiłam etui na klucze w formie torebki i ozdoby choinkowe - skarpetki Mikołaja wg wzoru Wiki.

 

Tak bardzo spodobały mi się te skarpeteczki, że jeszcze kilka zrobiłam dla siebie. Przy okazji powstało kilka innych ozdóbek.

 

Strasznie długi zrobił mi się ten wpis ale mam nadzieję, że niczego nie pominęłam ;)
Pozdrawiam cieplutko