***

***
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą druty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą druty. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 3 listopada 2015

Deszczowe kropelki

Deszczowe kropelki, czyli bluzeczka RAINDROPS :)

W ażurowym karczku zakochałam się od pierwszego wejrzenia. Zanim przystąpiłam do dziergania tej bluzeczki anpar pokazała swoją wersję - poszerzoną dołem i dodatkowym ażurem. I taką tunikę właśnie postanowiłam zrobić dla siebie.







Włóczka: Baby Wool nr 612; 35 dag
Druty: KP 2,5mm i 3 mm

W tzw. międzyczasie powstały kolejne bransoletki :)



Serdecznie pozdrawiam :)


niedziela, 22 marca 2015

Sweterek zawilcowy, szal z falbanką i mobius

Sweterek Anemone powstał wg wzoru z raverly.


Włóczka to Himalaya Everyday nr nr 70047, w kolorze trudnym do opisania i pokazania na zdjęciach - wg mnie to kolor bakłażana, coś pomiędzy bordo a śliwką. Bardzo dobrze się w nim czuję, choć na początku nie byłam do niego przekonana.


Wg opisu pas pod pachami robimy prosto ściegiem gładkim, ale ja zrobiłam małą modyfikację ponieważ lubię taliowane sweterki.


Druty KP 4,5 (ściągacze) i 5mm. Na rozmiar 40 zużyłam niecałe 400g włóczki.




Szal z falbanką podpatrzyłam u Truskaveczki i zrobiłam go na podstawie zdjęć z raverly.
Włóczka skarpetkowa Zitron Trekking XXL 565 (ciut ponad 100g), druty KP 4mm.




Mobius natomiast okazał się być niewypałem w moim wykonaniu.
Zastosowałam niezwykle delikatną włóczkę Alpaca Flame BC Garn (100g/ 500m), a przerobiłam zbyt mało powtórzeń wzoru - przez to gotowa dzianina za bardzo mi się roluje :( Teraz zamiast na ramionach noszę go jako otulacz na szyi.
Zużyłam ok. 50g, druty KP 5mm, wzór z raverly.





Pozdrawiam gorąco







poniedziałek, 2 lutego 2015

Entrelac - na prosto, w trójkącie i na okrągło.

Cały czas pokazuję jeszcze zaległe, zeszłoroczne prace. Uprzedzam, będzie długo...

Podziwiałam na Waszych blogach piękne chusty entrelacowe i zawsze byłam przekonana, że ta technika jest na tyle skomplikowana, że nie dam rady.
Ale chcieć to móc!
Zawzięłam się, przestudiowałam wszelkie dostępne źródła - tutaj muszę podziękować głównie koleżankom z blogów: Basi, Krysce i Justynie.Adzie - to dzięki wam zrozumiałam jak powstaje efekt "przeplatania" dzianiny :)

Zaczęłam od robótki robionej na prosto, z trójkącikami po bokach i tak powstał mój pierwszy entrelacowy udzierg - komin. Dzięki Basi nauczyłam się przerabiania oczek wspak, więc nie odwracałam robótki na lewą stronę, co bardzo ułatwiło mi pracę.
Komin nie jest zbyt duży, bo zużyłam tylko 1 motek Grety Multi nr 338, druty 4,0mm.



Gdy skończyłam komin to pomyślałam: no dobrze, to teraz może chustę spróbuję?
Na Raverly jest wzór na chustę Dianna, ale ponieważ nie chciałam obracać robótki, a wspak potrafiłam tylko oczka prawe, to postanowiłam nieco zmodyfikować wzór i proszę, tak wygląda moja wersja chusty w ażurowe listki :)




Po chuście przyszedł czas na entrelacową czapkę. Widziałam zdjęcia w internecie, ale nie miałam żadnego opisu jak taką czapkę zrobić. Entrelac na okrągło- hmm... tutaj musiałam już nieco pogłówkować...
Zaczęłam od góry, od przerobienia kilku rzędów ściegiem pończoszniczym, bo nie chciałam zaczynać od takich tycich trójkątów, po czym przerobiłam odpowiednią liczbę trójkącików (tak jak przy robieniu entrelaca na prosto). Poszerzanie czapki następowało poprzez zwiększanie liczby oczek kolejnych kwadratów. Dół wykończyłam tzw. tubą (I-cord bind off)



Włóczkę zamawiałam przez internet i niestety kolorki nie bardzo przypadły mi do gustu, ale spodobały się koleżance, więc komplet znalazł właścicielkę :)
Angora Gold Batik nr 4341, prawie całe 2 motki, druty 4,0mm.
Przez dużą zawartość akrylu nie udało mi się dobrze zblokować dzianiny.

Gdy okazało się, że nadal jestem bez entrelacowej chusty, to nie pozostało mi nic innego, jak powtórzyć a'la Diannę ;) tym razem z włóczki kupionej w sklepie stacjonarnym.




Czapkę do kompletu postanowiłam zrobić tym razem od dołu, z równych kwadratów. Kwadraty na czubku głowy łączyłam po obu stronach, dzięki temu powstała taka rozetka. Ten sposób wykonania wypatrzyłam na Pintereście.


Przy robieniu czapki nabierałam nieco inaczej oczka z brzegu kwadratów (widziałam ten sposób na niektórych blogach) i choć efekt "plecionych" kwadratów jest wtedy bardziej płaski (mniej wypukły niż np. przy robionym przeze mnie kominie), to troszkę przeszkadza mi widoczna linia przy tak dużym kontraście kolorów.


Ale ogólnie z efektu, przyznam nieskromnie, jestem bardzo zadowolona :D
W dużej mierze to zasługa cudnej włóczki, która blokuje się fantastycznie :) i te przenikające się kolory... bajka!
Delight Drops nr 02; na cały komplet zeszły 4 motki; chustę przerabiałam drutami 3,5mm, a czapkę - 3,0mm.

Podsumowując: entrelac nie jest wcale taki trudny na jaki wygląda! :D :D :D




Pozdrawiam serdecznie





środa, 30 kwietnia 2014

Autumn Leaves





Wzór, a tutaj inne wersje tego wdzianka; druty 4,5 mm, włóczka Punto.

I wdzianko na modelce - Zosia za 3 dni kończy 8 miesięcy :D



Od Świąt minęło już trochę czasu, a ja nie pokazałam jeszcze jakie śliczne kartki dostałam od Janeczki i Tereni :)



Taką karteczkę natomiast przysłali nam znajomi, namalowaną przez ich dzieci w wieku przedszkolnym. Prawda, że słodka?! :)



Mieszkam w bloku i nie mam ogrodu, ale przed moim oknem, tuż na wyciągnięcie ręki rośnie bez. W tym roku po raz pierwszy zakwitł tak obficie.
A jak cudnie pachnie!!!


Oba zdjęcia zrobiłam z mieszkania przez szybę.



Pozdrawiam ciepło i życzę przyjemnej, słonecznej majówki :)))









sobota, 8 lutego 2014

Zimowa pora, czas na szale

W styczniu mieliśmy prawdziwy atak zimy, a jak zimno, to trzeba się dobrze opatulić :) W ruch tym razem poszły głównie druciki.

Dzięki wyjaśnieniom Intensywnie Kreatywnej powstała chusta w ananasy



Bardzo odpowiada mi taki kształt i choć włóczka delikatnie podgryza, to noszę ją z przyjemnością :)
Alize Angora Special Batik Design - 1 motek, druty 4,5mm

Kolejny otulacz powstał wg tego wzoru
Falbanki na brzegach powstają metodą rzędów skróconych.



Lame (ok.1,5 motka), druty 3,5mm. Ponieważ metaliczna nitka powodowała, że dzianina była trochę sztywna, to delikatnie potraktowałam szal żelazkiem i teraz jest bardziej "lejący".

Bardzo spodobała mi się kolorystyka Grety Multi i z jednego moteczka szydełkiem 4 mm prostym wzorkiem "wyczarowałam" nieduży komin, który podwójnie złożony dosyć ściśle przylega do szyi.


Domieszka wełny we włóczce sprawia, że troszkę gryzie w szyję, więc odradzam ją tym bardzo wrażliwym ;)

Szal boa natomiast, powstał na specjalne zamówienie cioci.
Jeden wieczór, moteczek Frilly, druty 6mm i życzenie spełnione :)


Szaliczek "luzem" nie jest zbyt efektowny, ale przy czarnym płaszczu wygląda ślicznie!

I robótkowo na dziś byłoby tyle, choć kolejne rzeczy czekają do pokazania na blogu. Postaram się zrobić to w miarę szybko ;)
A na niedzielę polecam pyszne i ekspresowe w przygotowaniu mini szarlotki :) Odkąd trafiłam na ten przepis zawsze mam w lodówce ciasto francuskie.
U mnie fotka podczas pieczenia :)



Pozdrawiam serdecznie
  

piątek, 6 grudnia 2013

Mikołajki

Ja to mam jednak szczęście!!!
Marzyłam o SEMELE już od bardzo dawna, oglądałam i podziwiałam te zrobione przez Was i wzdychałam z zazdrości.
A teraz mam swoją własną, za sprawą Alicji, która wylosowała mnie w swoim Mikołajkowym Candy ☺


Chusta jest przepiękna, w pastelowych kolorkach, niezwykle delikatna i mięciutka.
Po prostu cud-miód!
Alicjo, jeszcze raz serdecznie dziękuję za tak prześliczny prezent na Mikołaja ♥


Skoro mowa o Mikołajkach, to i ja zrobiłam malutki prezent naszej Zosi.

Zdjęcie kiepskiej jakości, bo robione telefonem, bez lampy błyskowej,
aby nie oślepić malutkiej modelki.



Znowu sweterek, ale w tym okresie życia chyba najpraktyczniejszy ciuszek ;)
 Na sukienki przyjdzie jeszcze pora ☺
 Monotonię sweterka przełamałam kontrastowymi guziczkami w formie portmonetki.
Włóczka: Frigya DK - 1 motek
Szydełko: 3,5mm

A sobie zrobiłam czapkę.
Tak, tak!
 To nie pomyłka - miało nie być czapek, ale jednak, tak jak pisały mi koleżanki w komentarzach, warto eksperymentować i poszukiwać odpowiedniego fasonu.
 W tym podobno wyglądam nieźle ;P ale zdjęć na mnie nie będzie!


Zrobiłam ją w dwie nitki: z Malwy i Kalinki, druty Addi 4 mm, wzór

Pogoda dzisiaj po zbóju, ale mam nadzieję, że Mikołaj dotrze do wszystkich!

Pozdrawiam ciepło


P.S. Wczoraj wieczorem u nas grzmiało i błyskało - burza śnieżna to dla mnie coś nowego!