Bynajmniej nie chodzi tym razem o kamień szlachetny ;)
W szmaragdowym kolorze jest nowe wdzianko. I choć zielony kolor nie należy do moich ulubionych, to ten odcień między zielenią a morskim pasuje mi jak najbardziej.
Właściwie trudno go uchwycić na fotkach. Zrobiłam masę zdjęć, z lampą i bez, ale... :(
Same zobaczcie:
Włóczka: Mohair Inter - Fox ok. 22 dag
Szydełka: 3,5 / 4,0/ 4,5mm
Wzór: Sandra Extra 3/ 2010
W trakcie pracy nad wdziankiem okazało się, że zabrakło mi włóczki, a ponieważ nie potrafię siedzieć z założonymi rękoma, to w trakcie oczekiwania na dostawę, z resztek pozostałych z wcześniejszych robótek powstało kolejne abrazo.
Włóczki: Angoramatic i Malwa (podwójna nitka)
Szydełko: 5mm
Wzór
I tej chusty nie oddam nikomu! Jest moja :D
Kończąc ten wpis pragnę wszystkim podziękować za tak liczne odwiedziny i komentarze. Jest mi naprawdę bardzo, bardzo miło. Witam również nowych obserwatorów.
Mam nadzieję, że nie zawiodę waszych oczekiwań i nadal chętnie będziecie tutaj zaglądać :)
ETYKIETY
akwarium
(4)
aniołki
(4)
bluzeczka
(30)
bolerko
(5)
bransoletka
(8)
chusta
(12)
czapka
(7)
dla dzieci
(6)
druty
(32)
entrelac
(1)
etui
(1)
farbowanie
(4)
firanka
(6)
frywolitki
(60)
haft krzyżykowy
(10)
haft matematyczny
(11)
inne
(38)
kamizelka
(9)
kapcie
(1)
kolczyki
(15)
mitenki
(3)
motylki
(1)
narzutka
(2)
naszyjnik
(4)
ozdoby świąteczne
(4)
porady
(8)
przepis
(17)
serduszka
(2)
serwetka
(47)
spotkania
(8)
spódnica
(3)
sukienka
(6)
sweterek
(11)
sweterek rozpinany
(17)
szal
(11)
szycie
(4)
szydełko
(118)
szyjogrzeje
(5)
top
(5)
tunika
(12)
wdzianko
(14)
wisior
(9)
wyróżnienia
(20)
zajączek
(2)
zakładka do książek
(12)
życzenia
(11)
Strony
***
poniedziałek, 17 stycznia 2011
poniedziałek, 10 stycznia 2011
Debiut
Po pierwsze - jest to moja pierwsza praca w tym roku
Po drugie - wydziergałam pierwszą serwetkę koniakowską w życiu! Pewnie sporo w niej błędów, ale od czegoś trzeba zacząć ;)
W moich wydrukach znalazłam schemat do serwetki, tylko niestety bez zdjęcia oryginału. Robiłam więc na wyczucie. I choć nie cierpię chować nitek, a w tej serwetce było ich ponad 50, to praca nad nią sprawiła mi sporą przyjemność.
Kordonek: Altin Basak Klasik beż nr 300 - uwielbiam te nici i ten kolor :)
Szydełko: Tulip 1,0 mm
Średnica serwetki: 27,5 cm
Pozdrawiam wszystkich w ten piękny, słoneczny dzień
Po drugie - wydziergałam pierwszą serwetkę koniakowską w życiu! Pewnie sporo w niej błędów, ale od czegoś trzeba zacząć ;)
W moich wydrukach znalazłam schemat do serwetki, tylko niestety bez zdjęcia oryginału. Robiłam więc na wyczucie. I choć nie cierpię chować nitek, a w tej serwetce było ich ponad 50, to praca nad nią sprawiła mi sporą przyjemność.
Kordonek: Altin Basak Klasik beż nr 300 - uwielbiam te nici i ten kolor :)
Szydełko: Tulip 1,0 mm
Średnica serwetki: 27,5 cm
Pozdrawiam wszystkich w ten piękny, słoneczny dzień
czwartek, 6 stycznia 2011
Jeszcze zeszłoroczne prace
Z Nowym Rokiem sporo osób stawia sobie jakieś cele do realizacji.
Ja dotąd tego nie robiłam bo lubię spontaniczność i brak przymusu, ale powinnam nauczyć się lepiej organizować czas - ciągle gonię... jak uda mi się doprowadzić jedną rzecz do końca, to już jestem w plecy z innymi sprawami :(
I tak np. dopiero dzisiaj zrobiłam zdjęcia kamizelki, którą ukończyłam jeszcze w grudniu.
W rolę modelki ;) wcieliłam się ja, ale kamizelka jest dla nastolatki, co widać zresztą po fasonie :)
Sonata, szydełko 3,5mm.
Przed Świętami też ukończyłam szydełkową zawieszkę okienną.
Miałam z nią troszkę kłopotu: zrobiłam najpierw część szydełkową, a dopiero później udało mi się kupić metalowe kółko, które było większe i musiałam mocno naciągać robótkę, aby się w nim zmieściła.
No i jeszcze z zaległych prac został mi do pokazania wisior frywolitkowy, który był prezentem świątecznym dla pewnej przesympatycznej Magdaleny :D poznanej dzięki internetowi.
Dopisek: wisior robiłam na podstawie zdjęcia z internetu i dopiero Janeczka uświadomiła mnie, że taki wisior (tylko w wersji 3D) wymyśliła Maranta.
Kochani, niech ten rok będzie dla Was szczęśliwy i pełen wspaniałych pomysłów :)
Ja dotąd tego nie robiłam bo lubię spontaniczność i brak przymusu, ale powinnam nauczyć się lepiej organizować czas - ciągle gonię... jak uda mi się doprowadzić jedną rzecz do końca, to już jestem w plecy z innymi sprawami :(
I tak np. dopiero dzisiaj zrobiłam zdjęcia kamizelki, którą ukończyłam jeszcze w grudniu.
W rolę modelki ;) wcieliłam się ja, ale kamizelka jest dla nastolatki, co widać zresztą po fasonie :)
Sonata, szydełko 3,5mm.
Przed Świętami też ukończyłam szydełkową zawieszkę okienną.
Miałam z nią troszkę kłopotu: zrobiłam najpierw część szydełkową, a dopiero później udało mi się kupić metalowe kółko, które było większe i musiałam mocno naciągać robótkę, aby się w nim zmieściła.
No i jeszcze z zaległych prac został mi do pokazania wisior frywolitkowy, który był prezentem świątecznym dla pewnej przesympatycznej Magdaleny :D poznanej dzięki internetowi.
Dopisek: wisior robiłam na podstawie zdjęcia z internetu i dopiero Janeczka uświadomiła mnie, że taki wisior (tylko w wersji 3D) wymyśliła Maranta.
Kochani, niech ten rok będzie dla Was szczęśliwy i pełen wspaniałych pomysłów :)
Wieczna optymistka
Subskrybuj:
Posty (Atom)
