Nie trzymam was już dłużej w niepewności ;) To co pokazałam na fotce z poprzedniego wpisu (niestety, prawdziwego koloru wtedy nie udało się wydobyć) to fragment tuniki.
Dzisiejsze zdjęcia bardziej oddają rzeczywisty kolor, choć i tak nie w pełni.
Tył robiony jest tak samo jak przód, tylko z przodu jest głębszy dekolt.
Schematy zamieściłam w moim albumie.
Całość przerabiana szydełkiem tulip 1,75mm, kordonek cieniowany Cotton Filet nr 1203 (570m/100g) - zużyłam 300g.
Bardzo przyjemna nitka. Niby podobna do Maxi, ale mniej skręcona, a co za tym idzie, robótka wychodzi mniej sztywna.
Wszyscy pokazujecie zdjęcia swoich kwiatków, a ja pokazuję to co, znalazłam między swoimi pelargoniami ;)
Taki oto lokator zadomowił się po deszczu.
No dobra, pokażę chociaż swojego goździka.
Jest śliczny, cudnie kwitnie, a jak pachnie! Pierwszy raz mam tego kwiatka w doniczce (dotąd kupowałam tylko cięte do wazonu) i już wiem, że podobnie jak pelargonie, będzie miał swoje miejsce co roku na moim balkonie.
Trzymajcie się!





