***

***

wtorek, 14 lipca 2015

Prosta sukienka na lato i wspomnienie zlotu

Sukienka nie należy do skomplikowanych, ale spodobał mi się wzór i takie połączenie kolorów.



Każdy kolejny pas koloru zakańczałam półsłupkami nawijanym, a nowy kolor rozpoczynałam wbijając szydełko pod oczka wewnętrzne tych półsłupków - tym sposobem otrzymałam efekt zachodzących na siebie taśm.


Na sukienkę poszło po 200 g białej i beżowej o odcieniu kakao włóczki Estiva Nako (w składzie bawełna i bambus), użyłam szydełka Clover 2,25mm i Tulip 1,9mm.


Schematy znajdziecie TUTAJ - na drugim schemacie pokazane jest w jaki sposób poszerzać na bokach część spódniczkową.


Sukienka miała swoją premierę na Wielkim Zlocie Maranciaków - zlocie zorganizowanym z okazji 10 jubileuszu istnienia FORUM


Bardzo ciekawie zrelacjonowała go Madzia, więc jeśli jest ktoś zainteresowany to odsyłam na jej blog 1. 2. 3. 4.:)
Spotkanie z dziewczynami i chłopakiem (tak, tak, miałyśmy w naszym gronie rodzynka) było fantastycznym przeżyciem!!! Osoby ukrywające się pod forumowymi nickami teraz były na wyciągniecie ręki :)
Nareszcie mogłam zobaczyć na żywo założycielkę naszego forum Anię Marantę, a nawet ją uściskać i zamienić kilka zdań :) Ania jest niezwykle ciepłą i skromną osobą. Aż dziw bierze skąd ta delikatna kobieta ma siły na prowadzenie tak dużego forum.
Wyściskałam się też z Janeczką, z którą dotąd miałam tylko kontakt listowy - znacie Janeczkę, ona zawsze każdemu uchyli nieba i zawsze pamięta o koleżankach :) Nawet dla swoich współlokatorek z domku letniskowego przygotowała upominki. Podczas zlotu zobaczyłyśmy też jaka jest pracowita. Zawsze miała ze sobą robótkę i wykorzystywała każdą chwilę na dzierganie.  
Miałam okazję również spotkać się z Renulkiem - spotkanie było tym bardziej zaskakujące, że jej przyjazd był utrzymywany w tajemnicy ;)

Oj, działo się, działo! Po powrocie do domu jeszcze długo dochodziłam do siebie. Tyle emocji, tyle wrażeń...

Na zlocie było sporo atrakcji: losowanie prezentów od sponsorów, wymianki między uczestnikami zlotu, konkurs - zagadki o niektórych uczestnikach forum.
Mimo, że ostatnio nie udzielałam się szczególnie aktywnie, była również zagadka o mnie:
"Tam gdzie koziołki dwa trykają się na wieży,
żyje fasolka angielska, 
gdy Ona coś wydzierga to jak ulał leży, 
jej ręce szczerozłote, cierpliwość anielska."

Z okazji jubileuszu forum przygotowaliśmy dla Maranty własnoręcznie przygotowane prezenty. Ja dołączyłam do grupy tworzącej pled z szydełkowych kwadracików, a które następnie pięknie zszyła Madzia
Taki był mój skromny wkład w ten projekt:


a taki prezent przygotowałam na wymianę:



Tematem było "pudełeczko, skryteczko", czyli coś co nadaje się do przechowywania różnych drobiazgów. 

Mnie w wymianie przypadła praca wykonana przez panią Marię Nagórską, twórcę ludowego, mistrzynię koronki frywolitkowej. Miałam okazję podziwiać osobiście jej koronki na Festiwalu Sztuki i Przedmiotów Artystycznych w Poznaniu - było to kilka lat temu, gdy ja dopiero stawiałam pierwsze kroki we frywolitce :) 
Teraz jedną z jej prac mam na własność :)

         
Strasznie długaśny zrobił mi się ten wpis :) Tyle uzbierało się różnych tematów, aż w końcu stwierdziłam, że pewnie już dosyć macie oglądania obrazka z życzeniami wielkanocnymi i najwyższa pora coś napisać ;P

Pozdrawiam serdecznie


niedziela, 22 marca 2015

Sweterek zawilcowy, szal z falbanką i mobius

Sweterek Anemone powstał wg wzoru z raverly.


Włóczka to Himalaya Everyday nr nr 70047, w kolorze trudnym do opisania i pokazania na zdjęciach - wg mnie to kolor bakłażana, coś pomiędzy bordo a śliwką. Bardzo dobrze się w nim czuję, choć na początku nie byłam do niego przekonana.


Wg opisu pas pod pachami robimy prosto ściegiem gładkim, ale ja zrobiłam małą modyfikację ponieważ lubię taliowane sweterki.


Druty KP 4,5 (ściągacze) i 5mm. Na rozmiar 40 zużyłam niecałe 400g włóczki.




Szal z falbanką podpatrzyłam u Truskaveczki i zrobiłam go na podstawie zdjęć z raverly.
Włóczka skarpetkowa Zitron Trekking XXL 565 (ciut ponad 100g), druty KP 4mm.




Mobius natomiast okazał się być niewypałem w moim wykonaniu.
Zastosowałam niezwykle delikatną włóczkę Alpaca Flame BC Garn (100g/ 500m), a przerobiłam zbyt mało powtórzeń wzoru - przez to gotowa dzianina za bardzo mi się roluje :( Teraz zamiast na ramionach noszę go jako otulacz na szyi.
Zużyłam ok. 50g, druty KP 5mm, wzór z raverly.





Pozdrawiam gorąco