Witajcie w Nowym Roku!
Życzę wszystkim duuuuuużo zdrowia, radości, spełnienia marzeń, dużo czasu na przyjemności ;) i samych radosnych chwil!
Zacznę mój pierwszy tegoroczny wpis od pokazania zaległych, jeszcze listopadowych i grudniowych prac.
Proste łapki kuchenne z grubej bawełny
Serwetka z cieniutkiego kordonka w kolorze rozbielonej pomarańczy, szydełko 1mm.
Szal z jednego motka włóczki Magic Angora, kolor nr 762.
Na tym zdjęciu poniżej widać kolory w świetle dziennym - nie są tak bardzo cukierkowe jak na zdjęciach z lampą.
Druty drewniane KP 4 mm, wymiar szala: 185 x 47 cm
Serdecznie pragnę podziękować tym wszystkim, którzy złożyli mi życzenia świąteczne na blogu,
Teni i Janeczce za karteczki z życzeniami oraz Beatce za mikołajkową niespodziankę :)
Ostatnio robiłam moją ulubioną sałatkę warstwową i tym razem nie zapomniałam jej sfotografować przed konsumpcją ;P
Wygląda ładnie i równie dobrze smakuje, tak przynajmniej twierdzą Ci wszyscy, którzy mieli okazję jej spróbować.
przepis:
1 torebka ugotowanego ryżu
sos koperkowo-ziołowy (używam Knorra) + 3 łyżki oliwy z oliwek
2 pomidory
2 małe cebule lub białe części pora (używam czerwonej cebuli)
1 ogórek (świeży)
4 jajka ugotowane na twardo
starty na drobnej tarce żółty ser (tyle, by przykrył powierzchnię salaterki)
parę rzodkiewek i szczypiorek
słoik majonezu
sól do smaku
W salaterce układamy warstwowo:
1) Sos koperkowo-ziołowy wymieszany z oliwą i połączony z jeszcze ciepłym ryżem2) Pokrojone w kostkę pomidory
3) Pokrojone w kostkę cebule
Można delikatnie posypać solą
4) Majonez
5) Zielony ogórek pokrojony w kostkę
6) Jaja, również pokrojone w kostkę
Można delikatnie posypać solą
7) Majonez
8) Żółty ser
9) Drobno pokrojone lub starte na grubej tarce rzodkiewki
10) Posiekany szczypior
Schłodzić przed podaniem w lodówce. Smacznego!
***
Na koniec mojego przydługiego wpisu chciałam troszkę usprawiedliwić swoją grudniową nieobecność na blogu: 29 i 31 grudnia 2012 roku obchodziliśmy 25. Rocznicę Ślubu :) W tamtych czasach jeszcze obowiązkowy był ślub cywilny, stąd dwie daty - nie było już wolnego terminu w dniu ślubu kościelnego.
Postanowiliśmy to uczcić i zorganizowaliśmy dla rodziny przyjęcie w lokalu, takie z tańcami... jak Srebrne Wesele to nie mogło być inaczej ;)
Bawiliśmy się do białego rana :D
Jeszcze nie mamy zdjęć, ale pewnie w niedługim czasie coś wrzucę na bloga.
*****
EDYCJA (19.02.2013): są już zdjęcia
*****
Pozdrawiam serdecznie i lecę podziwiać Wasze prace :)




