***

***

niedziela, 7 kwietnia 2013

Nadrabiam zdjęciami ;)

Witajcie poświątecznie :)
Dzisiaj nareszcie widać u nas wiosnę!!!!! Słoneczko przygrzewało na tyle skutecznie, że śnieg dosłownie topniał w oczach :D
Mam nadzieję, że zima definitywnie nas  już pożegnała!

Nie zrobiłam żadnego większego projektu, wiec nadrobię ilością zdjęć ;)

Zacznę od przedświątecznej koronki, którą zrobiłam do ozdobienia koszyczka wielkanocnego. Ot, taki nowy akcent, bo serwetki w tym roku wykorzystałam z domowych zasobów ;)

 

 Kordonek Cable, szydełko tulip 1,25mm

U Beaty podpatrzyłam wąski bieżnik w ananasy i oczywiście musiałam sobie taki sprawić ;)


 


Kordonek Klasik Altin Basak, szydełko tulip 1,0mm.
Wymiary bez "pędzelków" 75 x 16 cm, z "pędzelkami" 92 cm.
Od czasu gdy robię zakładki frywolitkowe stosuję sposób wiązania "pędzelków" tak, jak na tym filmiku

I jeszcze pokaz z blokowania ;) Aby nadać kształt serwetce upięłam ją prawie setką szpileczek, a dokładnie było ich 93!
Tej czynności, tzn. przyszpilania, najbardziej nie lubię :/


W zeszłym roku wyszydełkowałam tulipany. Hania z naszych poznańskich spotkań robótkowych opracowała schemat mniejszego tulipanka (oczywiście zrobiłam) - poniżej pokazuję jak wygląda w parze ze swoją większą wersją ;)

Oba wykonane z kordonka Kaja, szydełko tulip 1,25mm


Jeszcze jedna serwetka, która urzekła mnie swoją delikatnością :)




Wzór znalazłam w albumie na picasa.
Kordonek Klasik Altin Basak, szydełko tulip 1,0mm
Średnica serwetki 32 cm

No i na tym koniec.
Planów robótkowych mam mnóstwo, ale ... ciągle zaczynam coś nowego i nie mogę skupić się na jednym ;) Wszystko przez internet, który wciąga niesamowicie - czas leci zdecydowanie zbyt szybko, a pomysły tylko się mnożą...


Kochani, dziękuję pięknie za wszystkie życzenia świąteczne!!!
Dotarły do mnie również karteczki drogą pocztową od Tereni, Janeczki i Beaty


oraz drogą elektroniczną e-karteczka od Marleny



Mam nadzieję, że wytrwałyście do końca ;) bo chcę jeszcze podzielić się z Wami przepisem, który odkryłam ostatnio TUTAJ na kurczaka po grecku.
Pracy przy nim nie ma wcale, a smakuje wyśmienicie!!! Ja piekłam o ok. 20 min. dłużej, bo ziemniaczki były twardawe, ale to pewnie zależy od wielkości pokrojonych cząstek i piekarnika ;)
Tak wyglądał po upieczeniu. Prawda, że apetycznie?



Do tego podałam sałatę lodową z sosem winegret. PYCHOTKA!


Pozdrawiam WIOSENNIE





wtorek, 26 marca 2013

Zając, kartki i życzenia

Jak wiadomo, kura znosi jaja i je wysiaduje, ale u mnie jest inaczej ;P



Pomysł zaczerpnięty z Weny 2/2011 i choć w gazetce zając wygląda bardzo fajnie, to mój wyszedł taki jakiś... do zająca nie podobny ;)
No nie mam ręki do maskotek i już!


W zeszłym tygodniu wyszyłam też kilka karteczek, które wysłałam do znajomych i rodziny.



 i wszystkie razem:



 
Dziękuję pięknie za życzenia powrotu do zdrowia :)
Na dzień dzisiejszy opuchlizna i wysypka zeszły, natomiast pozostała łuszcząca się skóra.


Ponieważ najbliższe dni będą coraz krótsze na wywiązanie się z wszystkich obowiązków, pragnę już dziś życzyć Wam:

Pełnych miłości, wiary i nadziei
Świąt Wielkiej Nocy,
smacznego jajka, obfitego śmigusa-dyngusa
oraz wiosennego nastroju

zdjęcie ze strony http://www.edycja.pl/multimedia_cards_view_category/category_id/46


z radosnym ALLELUJA! 


 





  

czwartek, 21 marca 2013

Lady in red...

Koleżanka poprosiła mnie o zrobienie długiego do kolan wdzianka na szydełku, które pasowałoby do koronkowej sukienki.
Nie miałam od niej zbyt wiele wytycznych poza długością całkowitą, chęcią posiadania długich rękawów i by nie było bardzo dziurawe,  ale przy tym ażurowe ;)


Postawiłam na węzły Salomona i choć w tym wdzianku są bardzo małe, mają w sobie dużo uroku :)
Próbka przypadła do gustu koleżance i dalsza praca odbyła się już bez konsultacji - zaufała mi całkowicie.


Wdzianko zrobiłam bezszwowo, szlaczki kwiatków metodą bez odrywania nitki a siateczkę przodów przerabiałam w poprzek.

Dorotka jest bardzo zadowolona, a muszę przyznać, że i mnie efekt końcowy mile zaskoczył :D
Do sukienki pasuje idealnie a podobno z innymi ciuszkami też fajnie się prezentuje.



Projekt własny, włóczka Diva (prawie 400g), szydełko 3,5 i 3,0mm - rozmiar 36.

Nie wiem, czy któraś z Was miała przyjemność ;P uczulić się na kosmetyk, bo mnie tak poważnie zdarzyło się pierwszy raz!!!
Kupiłam nowy krem na noc firmy Soraya i po dwóch dniach stosowania obudziłam się z opuchniętą twarzą i ze swędzącymi, zaczerwienionymi plamami, pokrytymi wysypką. Opuchlizna okolic oczu była tak duża, że dosłownie nic nie widziałam.
Przerażona pobiegłam do lekarki, która potwierdziła uczulenie i zapisała leki przeciwhistaminowe oraz maść ze sterydami. Lekarka uprzedziła mnie, że taki stan może się utrzymywać jeszcze kilka dni.  Do tego czasu nie mam stosować żadnych kremów, a twarz mam przemywać przegotowaną wodą.
Tak więc siedzę teraz w domku bo nie chcę straszyć swoim wyglądem innych ;)
Do Wielkanocy chyba przejdzie???!

Pozdrawiam Was ciepło :D