***

***

piątek, 16 sierpnia 2013

Cukiereczek ;D

Kolorki nowego sweterka są tak żywe i radosne, że kojarzą mi się z cukierkami lub lodami owocowymi :D


Pomysł i wzór zaczerpnęłam z tego BLOGA i jakiś czas zajęło mi znalezienie odpowiedniej włóczki.

 
Ostatecznie postawiłam na Alize Bamboo Fine nr 3682; szydełko Apple 2,5mm.
Na sweterek zużyłam 3 motki, ale troszkę musiałam pokombinować z nitką, by kolorki podobnie ułożyły się na rękawkach.



Nie chciałam również aby kolory tworzyły cieniutkie paseczki, więc tym razem osobno przerabiałam wszystkie części sweterka, ale przody łączyłam z tyłem w trakcie roboty - tylko rękawy wszywałam igłą.


Dużo zdjęć wkleiłam dzisiaj, ale zupełnie inaczej wygląda na jasnym i ciemnym podkładzie ;P


Nie wiem jak Wy, ale ja uwielbiam słodkie. Co prawda latem częściej jem lody, ale od czasu do czasu mam ochotę na własny wypiek, na coś małego do kawki.
Dzisiaj szczególnie chcę polecić Sezamowe Ciasteczka Szczęścia, na które przepis podała Ania 
Ja piekę je regularnie bo są przepyszne :-}



Pozdrawiam i życzę kolejnych ciepłych dni lata

poniedziałek, 22 lipca 2013

Perłowa bluzeczka z Cariny i kolejna serwetka

Uwielbiam taką pogodą, jaką mamy ostatnio :) a Wy?
Skoro są upały, to w pierwszej kolejności zrobiłam bluzeczkę z włóczki wiskozowej, która podobnie jak bambus, ma właściwości chłodzące ;)
Kolor złamanej bieli, taki perłowo-śmietankowy, więc nie wygląda aż tak efektownie jak by wyglądała bluzeczka ze śnieżnobiałej nitki. Może lepiej prezentowałaby się z białą koszulką pod spodem zamiast cielistej... hmmm...




Bluzeczka robiona bezszwowo od góry.
Wzór znalazłam na tym blogu, ale decyzję o zrobieniu podjęłam gdy zobaczyłam wersję :)

 ***
EDYCJA :
Ponieważ mam sporo zapytań o to jak zacząć bluzeczkę, postanowiłam opis zamieścić na blogu.
Raport to 4 oczka łańcuszka początkowego. Moja bluzka robiona jest na 32 raporty: po 9 na przód i tył oraz po 7 na rękawki.
Zatem łańcuszek początkowy składał się u mnie ze 129 oczek = 32 x 4 oczka ( + 1 oczko, gdyż robiłam z "pęknięciem" dekoltu).
W pierwszym rzędzie przerabiamy słupki przedzielone dwoma oczkami łańcuszka, słupki wbijamy w co drugie oczko łańcuszka początkowego.
Drugi rząd to łuki łańcuszków składających się z 23 oczek.
Do trzeciego rzędu przechodzimy oczkami ścisłymi i kolejne rzędy przerabiamy jak na schemacie.
Gdy stwierdziłam, że "pęknięcie" na dekolcie ma odpowiednią wielkość, połączyłam robótkę i przerabiałam dalej na okrągło.
Proponuję łańcuszek początkowy przerobić dosyć luźno, by nie podchodził za wysoko pod szyję ;)  
***

Włóczka tasiemkowa Carina1/2 (400m/100g)- zeszło ciut mniej niż 200g, użyłam szydełek Apple 3,0 i 2,5mm.
Wiedziałam, że w praniu wiskoza robi się sztywna jak tarcza, ale też bardzo się skurczyła, co nieco mnie zaskoczyło. Po wyschnięciu dzianina nabrała miękkości, stała się "lejąca" i co najważniejsze, wróciła do swoich rozmiarów :)
Aha, wiskoza jest śliską nitką, więc aby nici się nie rozwiązywały i końcówki nie wychodziły z gotowej dzianiny, zszywałam je igłą. 

Z białego kordonka Altin Basak Klasik szydełkiem tulip 1,0mm zrobiłam serwetkę.
Mam ich już całe mnóstwo, ale wzór tak mi się spodobał, że nie mogłam się oprzeć :)
Średnica serwetki po blokowaniu - 53cm.




Mam nadzieję, że słoneczna aura dłużej u nas zagości!
Pozdrawiam Was cieplutko piosenką, która dzisiaj mnie "prześladuje" :D




środa, 3 lipca 2013

Letnia tunika z motywem ananasów, wykończona koronką



Nie trzymam was już dłużej w niepewności ;) To co pokazałam na fotce z poprzedniego wpisu (niestety, prawdziwego koloru wtedy nie udało się wydobyć) to fragment tuniki.
Dzisiejsze zdjęcia bardziej oddają rzeczywisty kolor, choć i tak nie w pełni.





Tył robiony jest tak samo jak przód, tylko z przodu jest głębszy dekolt.

 
Schematy zamieściłam w moim albumie.
Całość przerabiana szydełkiem tulip 1,75mm, kordonek cieniowany Cotton Filet nr 1203 (570m/100g) - zużyłam 300g.
Bardzo przyjemna nitka. Niby podobna do Maxi, ale mniej skręcona, a co za tym idzie, robótka wychodzi mniej sztywna.

Wszyscy pokazujecie zdjęcia swoich kwiatków, a ja pokazuję to co, znalazłam między swoimi pelargoniami ;)

 
Taki oto lokator zadomowił się po deszczu.

No dobra, pokażę chociaż swojego goździka.
Jest śliczny, cudnie kwitnie, a jak pachnie! Pierwszy raz mam tego kwiatka w doniczce (dotąd kupowałam tylko cięte do wazonu) i już wiem, że podobnie jak pelargonie, będzie miał swoje miejsce co roku na moim balkonie.



Trzymajcie się!