Przez ostatnie kilka dni miałam gości, a mianowicie zawitał do Poznania nasz chrześniak z narzeczoną.
Nasz, tzn. mój i męża :)) Gdy podawaliśmy go do chrztu nie byliśmy jeszcze małżeństwem, a mąż został chrzestnym z zaskoczenia, bo poproszono go w ostatniej chwili, tuż przed ceremonią, gdy okazało się, że nie dojechał proszony na ojca chrzestnego kuzyn.
Tak więc, nie miałam ostatnio czasu na internet - siadałam do kompa dosłownie na chwilkę, aby przejrzeć pocztę - ale za to wieczorami, przy rozmowach, udało mi się zrobić serwetkę :)
I tutaj taka mała dygresja - stwierdzam z całą stanowczością: JESTEM NAŁOGOWCEM!!!
Siedzenie przy kawce i rozmowy bez robótek w ręce, to dla mnie udręka. Jeszcze pierwszego dnia jakoś się powstrzymałam, ale później poległam.
Beżowe nici Altin Basak Klasik, szydełko Tulip 1mm. Serwetka ma średnicę 60cm.
SCHEMAT
Aha, jeszcze muszę dodać, że młodzi chcieli koniecznie obejrzeć "AVATAR" , więc wybraliśmy się do kina i widzieliśmy ten film w 3D. Efekt niesamowity! W ogóle pozytywnie mnie zaskoczył, bo byłam święcie przekonana, że to film typowy dla facetów, a tu proszę, wzruszyłam się do łez. Tym, którzy jeszcze nie widzieli - polecam!