W zeszłą niedzielę Zosia przyjęła Sakrament Chrztu Świętego.
Zofia, Zosia, Zosieńka, Zośka, Zocha. Piękne imię! Pochodzi od greckiego słowa σοφία (sophia) - mądrość.
Zostałam poproszona o zrobienie sukienki na ten wyjątkowy dzień, na co przystałam z ochotą, bo dzierganie dla takiej cudnej istotki to sama przyjemność :D
Mama Zosi znalazła w internecie sukienkę, która bardzo jej się spodobała, autorstwa Marzanny , z jej starego bloga.
Ustaliłyśmy, że sukienka będzie cała biała i później ozdobimy ją różyczkami.
Jak widzicie, zdecydowałyśmy się na łososiowe dodatki i na taki kolor również zamieniłyśmy wstążkę w pasie. Dodatkowo, pod różyczkę zdobiącą karczek, zrobiłam szydełkowego kwiatka.
Poniżej przygotowana przeze mnie wcześniej wersja biała.
Sukienkę robiłam od góry, bezszwowo. Z tyłu rozpinana na dwa guziczki.
Karczek jest inny niż w oryginale - mój jest na bazie koła.
Do kompletu powstały również buciki oraz opaska na główkę.
I jeszcze jedno ujęcie z Chrzcin. Prawda, że Zosieńka wyglądała słodko? :D
Na całość zużyłam ciut ponad 300g włóczki Diva, szydełko Apple 3mm.
***
Wykorzystałam na nią cały motek włóczki Mercan, który pozostał mi po zrobieniu tego sweterka, szydełko Apple 4mm. Wzorek znalazłam tutaj.
Edycja 30.04.2014:
Zosia w sukience- zdjęcie ze stycznia
Życzę Wam udanego weekendu!























