***

***

wtorek, 20 października 2009

Renulkowej serwetki ciąg dalszy

Uff, właśnie skończyłam siódmy rządek, pochowałam wszystkie niteczki i na razie serwetka wygląda tak:



Tą serwetkę robię z dość grubego kordonka, bo Filo di scozia ma 420m/100g, ale taki miałam pod ręką :)
Dosyć fajnie się z niego supła, bo nitka się nie rozdwaja, ale robótka jest dość gruba i trochę za miękka jak na frywolitkę.
Na tym etapie ma średnicę 28cm.
Jeszcze widzę sporo błędów, np. szósty rz. zaczęłam po lewej stronie (?), bo kółeczka i łuczki inaczej się układają, no i oczywiście za słabo dociągam łuczki, choć starałam się z całej mocy w ostatnim rz. ;)



12 komentarzy:

  1. wow!!!!!!!!!! przegonilas wszystkich :)
    nie wiem czy widzisz bo ja widze, że z każdym kolejnym rządkiem łuczki sa coraz rowniejsze :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Staram się jak mogę :D
    Ponieważ środek zrobiłam dość luźno to bałam się później, że serwetka zacznie się ściągać, ale jest OK i teraz łuczki będę ściągać mocniej- jak w ostatnim rządku.

    OdpowiedzUsuń
  3. o matko kochana-śliczna,ale super ci to wychodzi

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo delikatnie wyszla serweteczka :)

    OdpowiedzUsuń
  5. reni, Lucyna,blog niedzielny, bardzo dziękuję :)
    To jeszcze nie koniec serwetki, bo Renulek na bieżąco tworzy wzorek więc będą kolejne okrążenia.

    OdpowiedzUsuń
  6. Śliczna naprawdę:)
    http://mmmordka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Po prostu śliczna :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wiem,że się powtarzam,ale zapraszam po niespodziankę:)

    OdpowiedzUsuń